Kolejne starcie z Getafe

Ola

8 stycznia 2014, 10:00

278 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:0

Herb FC Barcelona

Getafe CF

GTF

  • Cesc Fabregas 9', 63'
  • Lionel Messi 89', 93'
  • środa, 8 stycznia 22:00
  • Camp Nou
  • TVP Sport

Zapewne wszyscy w pamięci mamy jeszcze ostatnie spotkanie z drużyną Luisa Garcíi Plazy. Zaledwie 2,5 tygodnia temu Barça pokonała Getafe na wyjeździe 5:2, a już dziś te dwa zespoły ponownie staną naprzeciwko siebie, tym razem w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Króla. Początek spotkania o godzinie 22:00.

Najlepszą wiadomością przed dzisiejszym meczem jest z pewnością powrót do gry Leo Messiego. Argentyńczyk otrzymał wczoraj zielone światło, co oznacza, że Tata Martino może już brać go pod uwagę podczas ustalania składu. Mimo bardzo dobrej dyspozycji Pedro czy Alexisa Sáncheza w ostatnich meczach każdy kibic Barcelony stęsknił się za magią najlepszego piłkarza na świecie. Pytanie tylko, czy zobaczymy Leo od pierwszej minuty? Być może trener wpuści go na boisko dopiero w drugiej połowie, a do pierwszej jedenastki Argentyńczyk wróci w sobotę, w meczu z Atlético.

Trener Tata Martino nie powołał na dzisiejsze spotkanie Marca Bartry, Daniego Alvesa i Neymara. Prawy obrońca wciąż jeszcze choruje na grypę, a Katalończyk po meczu z Elche narzekał na ból i choć badania nie wykazały żadnego problemu, sztab szkoleniowy postanowił nie ryzykować pogłębienia urazu, mając na uwadze zbliżający się pojedynek z Los Rojiblancos. W ostatniej chwili ze składu wypadł Neymar, który cierpi na grypę jelitową. Jeśli chodzi o sytuację kadrową Getafe, w Madrycie zostaną cierpiący na przeciążenie mięśniowe pomocnicy Míchel i Pedro Mosquera, a także stoper Albert Lopo i lewy obrońca Sergio Escudero. Ci dwaj ostatni nie znaleźli się na liście powołanych z powodu decyzji trenera.

Drużyna Getafe znajduje się na 9. miejscu w tabeli Primera División, jednak w lidze aktualnie nie wiedzie jej się najlepiej. Ostatnie zwycięstwo zanotowała 29 listopada, a kolejne spotkania to już pasmo porażek - kolejno z Málagą (0:1), FC Barceloną (2:5) i Sevillą (0:3). Nieco inaczej mają się sprawy w Pucharze Króla. Zespół z Madrytu nie miał większych problemów z wyeliminowaniem drugoligowej Girony w 1/16 finału. Wprawdzie w pierwszym spotkaniu na Estadi Montilivi padł remis 1:1, jednak w rewanżu Getafe pewnie pokonało swojego rywala 4:1, zapewniając sobie awans do 1/8.

Trzeba przyznać, że Getafe nie jest ulubionym rywalem Barçy w Pucharze Króla. Ostatnie starcie między tymi drużynami w rozgrywkach Copa del Rey miało miejsce w sezonie 2006/2007. Gra toczyła się o awans do finału. Pierwsze spotkanie, rozgrywane na Camp Nou, zakończyło się pomyślnie dla zespołu prowadzonego przez Rijkaarda. Barcelona wygrała 5:2, a na listę strzelców wpisali się Xavi, Messi (2), Gudjohnsen i Eto'o. Piękną bramkę zdobył wówczas Argentyńczyk, który przebiegł z piłką przy nodze połowę boiska, przedryblował kilku rywali, łącznie z bramkarzem, i umieścił piłkę w siatce. Wydawało się, że awans jest bardzo bliski, jednak nic bardziej mylnego... W rewanżu Getafe strzeliło cztery bramki, natomiast Barça, bez Messiego w składzie, nie zdołała zdobyć ani jednej. To spotkanie świetnie pamiętają Puyol, Xavi i Iniesta, którzy grali wtedy w pierwszej jedenastce.

W finale Pucharu Króla w 2007 roku zagrało więc Getafe, jednak trofeum wzniosła do góry Sevilla. Rok później zespół z Madrytu powtórzył osiągnięcie i ponownie zagrał w finale, lecz znowu górą był rywal, w tym przypadku Valencia, która zwyciężyła 3:1. To największe sukcesy Getafe w rozgrywkach Copa del Rey. Barcelona jest na tym polu dużo bardziej utytułowana, bowiem 36-krotnie docierała do finału, a 26 razy zdobywała Puchar.

Choć już za kilka dni odbędzie się arcyważny mecz z Atlético, dziś zawodnicy muszą skupić się na drużynie Getafe. Trzeba wykorzystać atut własnego boiska i zdobyć kilkubramkową przewagę, by za tydzień na Coliseum Alfonso Pérez jedynie dopełnić formalności.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (278)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze