Postawa Navarro w drugiej połowie, w której zdobył 19 ze swoich 21 punktów, dała Barcelonie trzecią wygraną w Top 16. Zawodnicy Pascuala przechylili szalę zwycięstwa w trzeciej kwarcie i umiejętnie utrzymywali przewagę w ostatniej części gry. To pierwsza porażka Greków na własnym parkiecie w tym sezonie.
Barça wygrała 81:72 z Olympiakosem, dopisując na swoje konto trzecie zwycięstwo w Top 16 Euroligi. Zawodnicy Xaviego Pascuala zawdzięczają wygraną przede wszystkim trzeciej kwarcie oraz doskonałej wydajności Juana Carlosa Navarro, który zdobył 19 ze swoich 21 punktów w drugiej połowie. Gra defensywna Katalończyków, prowadzona przez Sade, była kolejnym kluczem do zwycięstwa w Pireusie.
Wyrównane spotkanie
W pierwszych dwudziestu minutach meczu było wszystko. Dobre momenty Barçy i Olympiakosu oraz chwile ciężkie, ciągłe błędy i niekonsekwentna koszykówka z obu stron. Mimo tego Katalończycy przez cały czas byli w grze. Początkowy wynik 2:9 przeszedł do stanu 14:18. Ostatecznie Grecy zamknęli pierwszą kwartę z pięcioma punktami przewagi (23:18).
W drugiej kwarcie gra była bardziej fizyczna i mniej otwarta, co miało odzwierciedlenie w wyniku. Barça po serialu punktowym 10:0, zmieniła wynik meczu z 18:23 na 28:23. Od tego czasu aż do przerwy spotkanie było wyrównane, choć to zespół Bartzokasa prowadził po pierwszej połowie 34:32.
Navarro nie do zatrzymania
Po przerwie Juan Carlos Navarro „przejął" mecz. Kapitan Barçy zaskoczył rywali, zdobywając 14 punktów z rzędu. Gospodarze nie wiedzieli, co zrobić, aby go zatrzymać. Zawodnik z Sant Feliu pokazał, że wciąż jest jednym z najlepszych graczy w Europie, a jego trójki oraz „la bomby" dały drużynie Pascuala serial punktowy 19:7 oraz najwyższą przewagę w meczu (51:41). Na koniec trzeciej kwarty Katalończycy prowadzili siedmioma punktami (55:48).
W ostatnich dziesięciu minutach dzięki punktom Olesona, Huertasa i Lorbeka zespół nadal utrzymywał przewagę siedmiu oczek (66:59, min. 35). Wtedy mistrzowie Europy uszczelnili obronę i atak Barçy nie był już tak płynny. Dunston z linii rzutów wolnych doprowadził do stanu 64:66 na zaledwie trzy minuty przed końcem.
Wyrok Olesona
Pod koniec meczu, tak jak oczekiwano, było sporo nerwów. Ale wtedy pojawili się zabójcy z instynktem strzeleckim. Najpierw Navarro a potem Oleson zza linii 6,75 m dali Barcelonie zwycięstwo, doprowadzając do wyniku 72:66 na 40 sekund przed końcem. Ostatecznie Katalończycy wygrali dziewięcioma punktami, 81:72.
Olympiakos - FC Barcelona 72:81
Olympiakos (23+11+14+24): Mantzaris (3), Spanoulis (17), Lojeski (5), Printezis (17) i Begić (2) -pierwsza piątka-; Perperoglou (8), Dunston (6), Simmons (5), Katsivelis (0).
FC Barcelona (18+14+23+26): Huertas (6), Oleson (14), Papanikolau (2), Lorbek (6) i Tomić (8) -pierwsza piątka-; Sada (4), Dorsey (6), Abrines (9), Navarro (21), Lampe (0), Nachbar (5).
Komentarze (6)