Rakiety, które mają prawa do zawodnika, wykazują zainteresowanie graczem i będa próbowały ściągnąć go do siebie latem.
Po sezonie FC Barcelona może stracić jednego z ważniejszych zawodników w zespole, Greka Kostasa Papanikolaou. Młody, 23-letni skrzydłowy jest priorytetem dla Houston Rockets, zespołu, który ma do niego prawa i już kilka razy wykazywał gotowość do sprowadzenia go do najlepszej ligi na świecie.
Według informacji opublikowanych na internetowym portalu Eurohoops, drużyna z Teksasu wykazuje bardzo duże zainteresowanie Papanikolaou i starała się sprowadzić do siebie gracza już w tym sezonie, tuż przed zamknięciem okienka transferowego w NBA, które ma miejsce 20 lutego. Zawodnik nie chciał jednak odchodzić z drużyny w trakcie sezonu. Tak czy inaczej, rzeczy mogą przybrać inny kierunek od czerwca.
Papanikolaou latem ubiegłego roku podpisał kontrakt na cztery lata z FC Barceloną, która zapłaciła za niego Olympiakosowi około półtora miliona euro. Jednak grecki koszykarz ma możliwość odstąpienia od umowy na koniec każdego sezonu, jeśli zdecyduje się przejść do NBA. Klauzula odejścia nie jest zbyt wysoka, a Eurohoops podaje, że wynosi ona 1,1 mln euro. Biorąc pod uwagę, że Paps został wybrany w drugiej rundzie draftu (# 48 przez New York Knicks) i zwolniony z listy płacowej dla pierwszoroczniaków, wszystko zależy od tego, jak dobrą ofertę przedstawią Rakiety. Tylko niezła propozycja z Houston może skusić Papanikolaou do zapłacenia klauzuli odejścia z Barçy i otrzymania kontraktu co najmniej takiego jak w Barcelonie (ok. 1,5 mln brutto w tym sezonie).
Osoby z otoczenia skrzydłowego mówią, że Papanikolaou jest bardzo szczęśliwy w Barcelonie i że jego intencją jest, aby rozegrać co najmniej jeszcze jeden sezon w Palau. Jednak inne źródła widzą go w następnej kampanii w Rockets. Informuje o tym m.in. amerykański dziennikarz Jonathan Givony, który kilka dni temu opublikował na Twitterze wpis, w którym powiedział, że „klub przygotowuje się do prawdopodobnego faktu, że Papanikolaou będzie ściągnięty przez Houston w lecie". Młody chorwacki crack Dario Šarić, uznany niedawno najlepszym młodym zawodnikiem w Europie (Alex Abrines zajął czwarte miejsce), którego Joan Creus oglądał na żywo kilka dni temu, może zostać następcą Greka, jeśli ten zdecyduje się na NBA.
Kolejne mecze w specjalnej masce
Papanikolaou w ostatni czwartek z Anadolu Efes założył maskę ochronną po złamaniu nosa tydzień temu w meczu z Laboral Kutxa. Grecki skrzydłowy będzie nosił to zabezpieczenie przez kilka kolejnych tygodni. W meczu z tureckim zespołem maska nie przeszkodziła Papanikolaou w zanotowaniu dobrego występu, który zakończył z 10 punktami i 15 pkt. eval.
Komentarze (2)