Gerardo Martino nie chce eksperymentować i zamierza zastosować na stadionie Realu taktykę, która przyniosła mu sukces w meczach z Manchesterem City czy Realem Sociedad w Pucharze Króla - pisze madrycki AS.
Ważnym celem dla argentyńskiego szkoleniowca będzie kontrola nad piłką. Misję tę mają wypełnić Busquets, Xavi, Iniesta, Cesc i Messi. Jeśli oni wezmą się za rozgrywanie, więcej miejsca w ataku pozostanie dla Neymara.
Chociaż Brazylijczyk nie prezentuje ostatnio wysokiej formy, Martino liczy na byłego gracza Santosu. Neymar zna już smak gry w Gran Derbi: wie, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić tempo gry. Gerardo Martino podczas wczorajszej konferencji prasowej chwalił 22-latka.
Jeśli Tata rzeczywiście zdecyduje się na Neymara, decyzja ta uderzy bezpośrednio w Pedro i Aelxisa. Obaj skrzydłowi prezentują niezłą dyspozycję i zdobyli w tym sezonie sporo bramek da Barcelony, ale miejsce w ataku jest tylko dla jednego z trzech graczy.
Taktyka polegająca na częstym wymienianiu podań przez pięciu wymienionych wyżej graczy świetnie zdała egzamin w pucharowych meczach z Realem Sociedad czy Manchesterem City. Celem Martino jest skopiowanie stylu tamtych spotkań. Warto jednak pamiętać, że w podobnym stylu Barça zagrała pierwszy Klasyk w tym sezonie i, chociaż wygrała, nie zachwyciła.
Komentarze (96)