Decydujący kwiecień

Daniel Olbryś

31 marca 2014, 13:45

Sport

48 komentarzy

Jutrzejszy pojedynek Barçy z madryckim Atlético zapoczątkuje serię decydujących i zarazem wymagających spotkań w kwietniu. Dopiero po tym okresie możliwa będzie jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy podopieczni Gerardo Martino zachowają szanse na wszystkie trofea do końca sezonu.

Założeniem Barçy na marzec było zachowanie szans we wszystkich rozgrywkach i cel ten udało się zrealizować. Zarówno w lidze, Pucharze Króla, jak i w Lidze Mistrzów Blaugrana wciąż liczy się w walce o ostateczny triumf i zdobycie ewentualnego trypletu. W nadchodzących tygodniach kwietnia przekonamy się jednak, czy drużyna utrzyma wysoki poziom z marca i zbliży się do osiągnięcia stawianych przed nią celów.

Do końca sezonu zawodnikom Dumy Katalonii pozostało siedem ligowych spotkań, finał Copa del Rey z Realem Madryt oraz dwa mecze w Lidze Mistrzów. W tych ostatnich rozgrywkach liczba może wzrosnąć do pięciu, jeśli Barcelonie uda się dotrzeć do finału w Lizbonie, który odbędzie się 24 maja. W sumie podopieczni Taty mogą rozegrać 13 spotkań, z czego ponad połowę w kwietniu: cztery w europejskich pucharach (jeśli wyeliminują Atlético), trzy w La Liga i jedno w Pucharze Króla. W maju do rozegrania pozostałoby pięć spotkań: cztery ligowe i finał rozgrywek Champions League (o ile Barça pokona rywala w półfinale).

Na początku kwietnia mocny akcent: pojedynek z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów. Będzie to czwarty mecz pomiędzy tymi drużynami w tym sezonie. Dotychczasowe trzy miały jeden wspólny mianownik - wynik. W każdym z nich padał remis. W pierwszym meczu Superpucharu było to 1:1, w rewanżu 0:0 (co dało Barcelonie trofeum dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe), zaś w styczniowym starciu na Calderón po raz kolejny padł bezbramkowy rezultat.

Jeśli wspomniana tendencja się utrzyma, na Camp Nou nie będzie inaczej. Mało czystego futbolu, ogromny szacunek z obydwu stron i dużo emocji przez pełnych 90 minut. Mecz, w którym zawodnicy Rojiblancos będą starali się odebrać Barçy kontrolę nad meczem i posiadaniem piłki, wywierając nacisk na kluczowych zawodników katalońskiej drużyny. 

Rewanż odbędzie się tydzień później na Vicente Calderón, gdzie również możemy spodziewać się zaciętej walki, trudno bowiem przewidzieć, że wynik rozstrzygnie sie już w pierwszym spotkaniu.

Inne rozgrywki, które będą wymagać od Barçy pełnego zaangażowania i skupienia, to liga. W niej podopiecznych Taty Martino czekają trzy spotkania: z Betisem na Camp Nou, z Granadą na Nuevo Los Cármenes oraz z Villarealem na El Madrigal. Ze względu na finału Pucharu Króla (zaplanowany na 16 kwietnia) przełożone zostało pierwotnie planowane na 19 bądź 20 kwietnia spotkanie z Athletikiem Bilbao na Camp Nou. Koniec końców ustalono, że mecz ten odbędzie się 7 maja.

Spotkanie z potencjalnym spadkowiczem i równolegle przeprowadzane referendum w sprawie przebudowy Camp Nou oraz dwa trudne wyjazdy, szczególnie ten na Madrigal, gdzie Barça zwykła miewać problemy. Bez wątpienia Blaugrana nie może w tych potyczkach stracić nawet punktu, jeśli chce zachować szansę na obronę mistrzowskiego tytułu.

Rewanż za finał z 2011 roku?

Trzecimi rozgrywkami, w których przyjdze rywalizować Barcelonie, jest oczywiście Puchar Króla, w którym Blaugranę czeka decydujące starcie: finał. Barça zmierzy się w nim z Realem Madryt na stadionie Mestalla w Walencji, 16 kwietnia. Spotkanie to będzie zatem powtórką scenariusza z 2011 roku, kiedy po dogrywce ostatecznym triumfatorem rozgrywek Copa del Rey okazał się Real Madryt.

Dla Barçy, drużyny z największą liczbą Pucharów Króla, będzie to swoista okazja do rewanżu i wyrównania pewnych porachunków z zawodnikami Realu, którzy w finale sprzed trzech lat nie szczędzili rywalom brutalnych wślizgów i nieczystych zagrań. Inną rażącą niesprawiedliowścią pozostawał fakt anulowania przez sędziego prawidłowego gola Pedro po spalonym, którego widział tylko arbiter.

Podsumowując, przed Barçą przedostatni etap kluczowych zmagań, prawdziwy maraton spotkań. Dopiero po nim będziemy mogli się przekonać, czy drużyna pozostanie w grze o wszystkie możliwe trofea.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (48)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze