Przedstawiamy opublikowany na łamach El País felieton Davida Sequery, prawnika międzynarodowej kancelarii Osborne Clarke, zajmującego się prawem pracy.
Sankcja ograniczająca swobodę zawierania kontraktów pozostaje w sprzeczności z prawem, w oparciu o które działają zarówno przedsiębiorstwa hiszpańskie, jak i europejskie.
Sankcja nałożona przez FIFA ogranicza możliwość zatrudnienia przez przedsiębiorstwo (FC Barcelona) pracowników (piłkarzy); jednocześnie uniemożliwia ona pracownikom tego przedsiębiorstwa podpisanie kontraktu z inną firmą (pozostałe kluby sportowe uczestniczące w rozgrywkach organizowanych przez FIFA). Jeśli tak się stanie, będzie to w rzeczywistości oznaczać, że podmiot prywatny [jakim jest FIFA - przyp. Eoren] wydał postanowienie sprzeczne z systemem prawnym krajów, w których podmiot ów działa. Z tego powodu, nawet jeśli FIFA względem wyznaczania kar bazuje na własnym regulaminie, nie można uznać, że nałożona przez nią sankcja może mieć zastosowanie w rzeczywistości. Dzieje się tak, ponieważ ani postanowienia, ani regulamin FIFA nie mają mocy obowiązującej erga omnes [łac. wobec wszystkich] w przeciwieństwie do norm prawnych, z którymi wchodzą w konflikt, a które posiadają rangę legalną [mowa o przepisach prawa hiszpańskiego oraz Unii Europejskiej - przyp. Eoren].
Jeśli postanowienie FIFA faktycznie zawierać będzie taki właśnie zapis, to dojdzie do sytuacji, w której przedsiębiorstwo prywatne uniemożliwi innemu przedsiębiorstwu wykonywanie jego podstawowego prawa, jakim jest swoboda zatrudnienia. Prawo to zawarte jest w artykule 38. Konstytucji Hiszpanii i określane jest jako Konstytucyjne Prawo Wolności Przedsiębiorstw [„Uznaje się wolność przedsiębiorstwa w ramach gospodarki rynkowej" - przyp. Eoren], obecne jest także w normach prawnych Unii Europejskiej.
Co więcej, w związku z takim a nie innym prawem konstytucyjnym względem wolności przedsiębiorstw podjęta przez FIFA działalność sankcjonująca FC Barcelonę pozostaje w sprzeczności z innym, równie przejrzystym przepisem prawnym. Kara ta wpłynie na pracowników pozostających w relacji zarówno z FC Barceloną, jak i FIFA; zostaną ograniczone ich prawa do bycia zatrudnionym przez klub sportowy (tyczy się to także sytuacji, w której zawodnik chciałaby zostać wytransferowany z FC Barcelony do innego klubu).
Niezgodność z zasadą swobodnego przepływu osób
Sankcja FIFA jest także niezgodna z prawem do swobodnego przepływu pracowników. Dzieje się tak z wielu powodów, przede wszystkim dlatego, że w praktyce niemożliwym będzie, żeby jakikolwiek piłkarz zatrudniany aktualnie przez FC Barcelonę został zatrudniony przez inny podmiot, co może pozostać w sprzeczności z uzasadnionymi oczekiwaniami futbolistów. Skoro aktualne normy prawne pozwalają piłkarzowi zmienić pracodawcę w zamian za cenę ustaloną w klauzuli odstępnego lub na mocy innego porozumienia, czy decyzja FIFA nie neguje podstawowego prawa pracownika do zmiany przedsiębiorstwa, w którym jest zatrudniony?
Jednocześnie zakaz FIFA pozostaje w konflikcie z normami prawnymi promującymi wolny rynek, ożywienie gospodarki, tworzenie nowych miejsc pracy itd.... Dzieje się tak dlatego, że kara nałożona na FC Barcelonę uniemożliwi przeprowadzenie operacji handlowych, podczas których zostałyby wymienione duże sumy, od jakich odprowadzony zostałby odpowiedni podatek. W ten sposób decyzja FIFA mogłaby wpłynąć także na inne podmioty, nie tylko kluby piłkarskie.
Bez wątpienia sankcja, która ogranicza swobodę zatrudnienia, nie jest zgodna z normami prawnymi obowiązującymi przedsiębiorstwa hiszpańskie oraz europejskie; zupełnie czym innym byłaby sankcja opierająca się na kategoriach stricte sportowych, taka jak na przykład wykluczenie z konkretnych rozgrywek, anulowanie pewnej puli punktów zdobytych w klasyfikacji dowolnych rozgrywek organizowanych przez FIFA czy też jakakolwiek inna kara mająca charakter czysto sportowy, tak, jak miało to miejsce w innych przypadkach.
Komentarze (102)