Gdy Barcelona powróciła z Andaluzji po wczorajszej porażce z Granadą 0:1, przy stadionie Camp Nou czekała na nich w nocy grupa zdenerwowanych kibiców.
Gdy tuż przed 1:00 w nocy autobus z piłkarzami Barçy przyjechał na Camp Nou, zgromadzeni przed stadionem kibice wykrzykiwali: „Nie macie wstydu", „sku***syny", „myślicie tylko o Mundialu". W kierunku Neymara poleciały rasistowskie obelgi, jednak najbardziej krytykowany był Pinto: „Wynocha już z Barçy", krzyknęła jedna z osób w kierunku bramkarz z Kadyksu.
Podobna sytuacja miała już miejsce po powrocie Barçy ze środowego meczu Ligi Mistrzów z Atlético. „Jesteście śmieszni. Wszyscy na bruk, a ty Zubi pierwszy", powiedział wtedy jeden z oburzonych kibiców.
Piłkarze Barcelony przyjechali na Camp Nou, aby odebrać swoje auta i rzeczy osobiste. Gdy wyjeżdżali, również byli obrażani przez tę samą grupę osób. Jordi Roura i Javier Mascherano zatrzymali się, żeby uspokoić sytuację, jednak usłyszeli od fanów: „Chcemy rozmawiać z trzema kapitanami".
Sytuacja w Barcelonie jest bardzo napięta...
Komentarze (617)