Były zawodnik Barcelony napisał list do Tito Vilanovy.
„Dziękuję, Tito", były piłkarz Barçy Marc Crosas, który obecnie występuje w Santos Laguna w Primera División de México, napisał poruszający i energiczny list do swojego szkoleniowca, z którym pracował zarówno w Cadete, jak i w Barçy B, a później w pierwszym zespole. List opublikował dziennik El País.
Oto treść listu:
„Jako gracza, są osoby, które znały go dobrze, i widziały, jak grał (zwłaszcza mój ojciec), miał odpowiednią jakość, aby osiągnąć sukces w pierwszym zespole. Był moim trenerem, najpierw w Cadete B, a następnie jako asystent Pepa w Barçy B i w pierwszym zespole. Przekazywał to, czego wymaga i oczekuje od ciebie, zawsze w odpowiednim tonie i w odpowiednich słowach. Jest trenerem chyba z największym wpływem, jeżeli chodzi o moje sukcesy. Moja mama trzyma trofea „najlepszego gracza" (Città de Rieti, Memorial Gaetano Scirea, Trophy Casablanca), wszystkie z nim jako trenerem, otrzymane w zaskoczeniu z porozumiewawczym uśmiechem i gratulacjami od Tito. Jako asystent Pepa miał ogromny wpływ na stworzenie największego zespołu w historii futbolu.
Od pięciu lat żył w cieniu geniusza, a gdy przyszło mu być liderem projektu, zrobił to i wykonywał z taką samą łatwością, kiedy trenował Cadete B, 10 lat temu. Pep, Dome, Aureli, Jordi, Carles...wszyscy nauczyliśmy się wiele dzięki niemu w ciągu tych lat. Jego wiedza, jego odwaga, jego pokora, jego pasja, ale przede wszystkim naturalność, której tak brakuje teraz w piłce nożnej i ogólnie na świecie. Pozostał taki sam w obliczu choroby. W moim domu mówią, że zawsze będzie się dłużnikiem takich „wychowawców", jakim był Tito, bo bez niego nie byłbym tym, kim jestem. I potwierdzam to. Do tej pory mieliśmy w Emporadzie malarza Dalego i pisarza Pla, obecnie również trenera. Dziękuję bardzo trenerze. Będę dozgonnie wdzięczny".
Komentarze (5)