Teraz albo nigdy!

Makaj

11 maja 2014, 08:25

457 komentarzy

Elche CF

ECF

Herb Elche CF

0:0

Herb Elche CF

FC Barcelona

FCB

  • Niedziela, 11 maja 19:00
  • Estadio Manuel Martínez Valero
  • Canal+ Now

Gdy wielu myślało, że liga jest już poza zasięgiem Barcelony, futbol pokazał swoją nieobliczalną twarz. Wszystko jest jeszcze możliwe - nawet mistrzostwo Hiszpanii.

Aby tak się stało, Barcelona powinna wygrać oba najbliższe mecze. Teoretycznie dziś porażek mogą doznać i Real, i Atlético, ale aby być zależnym tylko od siebie i nie oglądać się na rywali, trzeba zwyciężyć dziś i za tydzień.

Podopieczni Gerardo Martino są świadomi szansy, którą dał im los. Nie mówią już o finałach, jak to mieli w zwyczaju powtarzać kilka tygodni temu („każdy mecz jest jak finał”), ale otwarcie przyznają, że „niewykorzystanie drugiej szansy byłoby niewybaczalne”. Wszystko zależy od nich - jeśli wygrają z Elche i uporają się z Atléti, będą świętować 23. tytuł mistrza Hiszpanii.

Pierwszą przeszkodą na drodze do upragnionego mistrzostwa jest Elche - rywal trudny z dwóch powodów. Po pierwsze, piłkarze prowadzeni przez Frana Escribę wciąż nie są pewni utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii (do której awansowali przecież 12 miesięcy temu) i zrobią wszystko, by nie doznać goryczy degradacji. Drugi powód to niezła postawa w meczach u siebie - ostatnia porażka na Estadio Manuel Martínez Valero przytrafiła się Elche niemal pięć miesięcy temu - 20 grudnia 2013 roku. Co ciekawe, u siebie piłkarze Escriby stracili w lidze mniej bramek niż Barcelona na Camp Nou.

Aby nie było tak różowo, należy przedstawić również słabą stronę klubu z Walencji, którą niewątpliwie jest atak. Elche zdobyło jedynie 29 goli i razem z Osasuną okupuje ostatnie w miejsce w tej klasyfikacji. To ważna informacja dla zdziesiątkowanej kontuzjami obrony Barcelony, nie oznacza jednak, że Pinto może dziś nastawić się na nudy między słupkami.

Trener rywala nie będzie mógł dziś skorzystać z Álvaro Giméneza, Manu del Morala i Aaróna Ñígueza (kontuzje) oraz Botíi i Toño (pauza za czerwone kartki). W Barcelonie z kolei zabraknie na murawie Valdésa, Puyola, Neymara, Piqué, Alby oraz Dos Santosa.

Jeśli chodzi o historię ostatnich meczów pomiędzy Barceloną i Elche, to należy podkreślić, iż walencka drużyna rozgrywa pierwszy sezon w pierwszej lidze od 25 lat. 5 stycznia bieżącego roku Barça pokonała u siebie Elche 4:0 (hat-trick Alexisa oraz gol Pedro) i chyba nie ma sensu przywoływać meczów z sezonu 1988/1989…

Barcelona pokazała w tym sezonie, że stać ją naprawdę na wszystko - była w stanie pokonać na Santiago Bernabéu Real  i wygrać na wyjeździe z Sevillą aż 4:1, ale z drugiej strony przegrała z takimi drużynami jak Real Valladolid czy Granada, nie strzelając im na wyjazdach ani jednego gola. Trzymajmy mocno kciuki, by piłkarze na serio potraktowali szansę od losu i zdobyli dziś trzy punkty, by za tydzień… Tym będziemy martwić się później.

Teraz albo nigdy!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (457)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze