Yolanda Cardona nie podała nazwy drużyny, w której będzie wystepował Víctor Valdés, ale zapewniła, że to „miejsce położone niedaleko, co pozwoli nam jeździć tam i z powrotem”.
Pech naznaczył ostatnie miesiące Víctora Valdésa w Barcelonie. W marcu bramkarz doznał poważnej kontuzji kolana, przez którą z klubem żegnał się ze szpitala. W wywiadzie dla dodatku o modzie do El Mundo jego partnerka, Yolanda Cardona, przyznała, że ostatnie miesiące były dla Víctora ciężkie.
„Bardzo źle to znosi, ponieważ jego kontuzja jest poważna i wymaga wielu miesięcy rekonwalescencji. Dla niego to beznadziejne. Przede wszystkim kule”, przyznała. „W Niemczech są zadowoleni, ponieważ kolano ma się coraz lepiej. Jeżdżę go odwiedzać i on także przyjeżdża czasami w weekendy. Kiedy jadę, biorę dwójkę najstarszych dzieci. To, co mu się przydarzyło, to nieszczęście. Mieliśmy dużo planów, ale teraz wszystko przepadło. Teraz nie wiemy nawet, czy pojedziemy na wakacje”.
Na temat przyszłej drużyny Valdésa Cardona zdradziła, że sprawa jest „jest niemal pewna”. Kolumbijska modelka zapewniła, że „to położone niedaleko miejsce, w Europie, dlatego będziemy jeździć tam i z powrotem”.
Plany ślubne
Para poznała się siedem lat temu i ma trójkę dzieci. Choć nie brała jeszcze ślubu, Cardona zapewnia, że już o tym myśleli. „Mamy plany ślubne. Ale nie ma jeszcze daty, musimy trochę poczekać na jego rekonwalescencję i na to, by nasze dzieci (Dylan ma 5 lat, Kai 1,5, a Vera 7 miesięcy) były trochę starsze”.
Komentarze (68)