Jeszcze niecały rok temu nikt nie przypuszczał, że w składzie jednej z profesjonalnych sekcji FC Barcelony będzie przedstawiciel Polski, a tym bardziej, że jego rzut w końcówce spotkania zadecyduje o mistrzostwie Hiszpanii. Maciej Lampe, bohater ostatnich sekund finałowej rywalizacji play-off z Realem Madryt, w krótkiej rozmowie z portalem FCBarca.com opowiada o swoich emocjach związanych z tym meczem.
Jak czuje się człowiek, który na kilkanaście sekund przed końcem spotkania trafia rzut za trzy punkty i przesądza o mistrzostwie Hiszpanii w odwiecznej rywalizacji pomiędzy Barceloną i Realem Madryt?
To było niczym bajka, zwieńczenie bardzo trudnego sezonu, w trakcie którego zmagałem się z ciężką kontuzją. Długo pracowałem na powrót do gry. Jako piętnastolatek trafiłem do Realu Madryt, ale nie wszystko było dobrze ułożone. Nałożyło się wiele problemów, przez które nie mogłem grać, i po opuszczeniu Hiszpanii cały czas śledziłem te rozgrywki. Marzyłem o tym, by zagrać przeciwko nim i wygrać. W tym sezonie na parkiecie dostawałem raz więcej, raz mniej minut i okazja do dokonania tak wielkiej rzeczy na sam koniec jest nie do opisania słowami.
Czy byłeś pewien decyzji, którą podejmowałeś, decydując się na rzut zza linii 6,75 metra w kluczowym momencie meczu? Nie zadrżała Ci ręka?
We wcześniejszej fazie meczu nie miałem okazji do oddania czystego rzutu. Tak naprawdę dopiero ta „trójka” w końcówce była pierwszą dogodną dla mnie sytuacją w tym spotkaniu. Na treningach zawsze lubię rzucać z tej pozycji, dobrze się czuję w tym miejscu i nie wahałem się ani chwili przy podejmowaniu decyzji.
W końcówce czwartej kwarty straciliście przewagę nad Realem, który wyrównał stan na 73:73 i gdyby wtedy wyszli na prowadzenie, to mecz mógł potoczyć się różnie. Nie pojawiło się zwątpienie czy nerwowość w drużynie?
Na pewno trochę dopadały nas nerwy w tej końcówce. W czwartej kwarcie nie graliśmy super w ataku, Real był blisko. Dostaliśmy jednak swoją szansę na rzut „za trzy” i wykorzystaliśmy ją.
Dla Barcelony to osiemnaste mistrzostwo Hiszpanii w historii, dla Ciebie pierwsze. Jednocześnie jesteś pierwszym Polakiem w historii, który wygrał takie trofeum w barwach Dumy Katalonii. Jak świętowaliście ten sukces?
Pierwsze świętowanie było w szatni, najpierw przemowę wygłosił trener, potem były śpiewy „Campeones, Campeones” i szampan, a wieczorem całą drużyną udaliśmy się na kolację. Dzisiaj zjedliśmy obiad z prezydentem klubu i członkami zarządu, były gratulacje, dostaliśmy także mały upominek w postaci zegarków. W tym czasie przewinęło się także wiele mediów, udzieliliśmy dużo wywiadów i wszystko skończyło się tak naprawdę dopiero dzisiaj po południu, kiedy opadły emocje.
Wobec wspaniałej końcówki sezonu w Barcelonie trzeba przyznać, że brak Macieja Lampe pośród listy powołanych do reprezentacji Polski na eliminacje do EuroBasketu, który odbędzie się w 2015 roku na Ukrainie, jest sporym zaskoczeniem zarówno dla kibiców, jak i Ciebie.
Owszem, to dziwna sytuacja... dla mnie reprezentacja to bardziej sprawa honoru niż kalkulacja, ale taka była decyzja trenera i nie mam na nią żadnego wpływu. Miał do niej pełne prawo i szanuję to.
Rozmawiał: Robert Wojtczak
Komentarze (1436)