Barça oferowała po 35 milionów euro za Marquinhosa i Cuadrado

Daniel Olbryś

6 września 2014, 17:45

Mundo Deportivo

33 komentarze

Jak donoszą źródła Mundo Deportivo, w minionym okienku transferowym Barça miała zaoferować po 35 milionów euro, aby sprowadzić dwóch najbardziej pożądanych zawodników - Juana Cuadrado z Fiorentiny oraz Marquinhosa z PSG.

Przed kilkoma dniami Andoni Zubizarreta i Jordi Mestre upublicznili podczas konferencji prasowej szczegóły 24 operacji transferowych, których dokonał klub tego lata. Dyrektor sportowy i wiceprezydent klubu unikali jednak wyjaśnień odnośnie innych ruchów, które z powodów sportowych i ekonomicznych nie doszły do skutku. Szczególnie mowa tu o Cuadrado i Marquinhosie, dwóch naczelnych kandydatach do wzmocnienia barcelońskiej defensywy, gdyż odnośnie ich transferów do mediów wypłynęło sporo konkretnych informacji.

W obu tych przypadkach, jak doniosły zbliżone do klubu źródła MD, wysokość oferty wyniosła po 35 milionów euro. Stałych i niezmiennych w przypadku zawodnika Fiorentiny oraz ruchomych w przypadku oferty za Brazylijczyka. Kataloński klub nie był w stanie zaoferować więcej, gdyż dotychczasowa przebudowa kadry, która kosztowała Barçę ok. 162 miliony euro, wykluczyła kolejne „szaleństwa" na rynku transferowym.

Co do Cuadrado - nie było nawet o czym rozmawiać. Fiorentina wydała 22 miliony euro na zakup wszystkich praw do zawodnika (7 dla Udinese, z którym do tej pory dzieliła owe prawa, oraz 15 kolejnych dla rodziny Pozzo, właścicieli klubu z Udine), zatem sprzedaż jednej z gwiazd mundialu w Brazylii jedynie za 13 milionów więcej byłaby słabym interesem dla klubu ze stolicy Toskanii. Dlatego żądaniem działaczy Violi było 50 milionów, choć w rozmowach z wysłannikami Blaugrany obniżyli oni cenę do 45 milionów. Włosi użyli zainteresowania Manchesteru United jako karty przetargowej, choć Louis Van Gaal nie był już wówczas zainteresowany sprowadzeniem Cuadrado. Barça nauczyła się na błędach z tej gry negocjacyjnej. Z Camp Nou dochodzą teraz głosy, że temat Cuadrado nigdy nie był traktowany poważnie. Inni mówią, że duże znaczenie miała niechęć samego zawodnika do gry na pozycji bocznego obrońcy. Nie widział on siebie w roli, którą przygotował dla niego Luis Enrique. Tak czy inaczej, z wielu powodów transfer Cuadrado do Barcelony pozostał jedynie iluzją.

Obrońca na wagę złota

Podobnie sprawy miały się z transferem Marquinhosa. Nasser Al-Khelaifi, właściciel i prezydent Paris Saint-Germain, niedawno wyjawił w wywiadzie dla jednej z francuskich gazet, że odrzucił ofertę Barçy za Marquinhosa w wysokości „ponad 40 milionów euro", argumentując to słowami: „Nie kupujemy zawodników po to, by ich ponownie sprzedać". Z kolei w stolicy Katalonii twierdzą, że oferta nie była wyższa niż 35 milionów euro, zaś ciągła odmowa ze strony katarskiego szejka uniemożliwiła zwiększenie oferty, co zresztą nigdy nie było intencją Barçy. Jedyne kontakty, które nastąpiły na linii Barcelona-Paryż, bardziej miały na celu orientację w sytuacji zawodnika niż składanie jakichkolwiek deklaracji czy operowanie konkretnymi kwotami. „W żadnym momencie nie myśleliśmy, aby przekroczyć granicę 35 milionów euro", mówi MD jedna z osób, która była odpowiedzialna za negocjacje z Francuzami, choć nie odrzuca również możliwości, że w dalszej fazie rozmów kwota mogłaby wzrosnąć. „Plan był taki, aby nie płacić nic ponad to, co zaoferowaliśmy", przyznaje.

Być może dlatego, mając na uwadze ograniczony budżet, klub zdecydował się na plan alternatywny, który zakładał skupienie się na opcjach rezerwowych i zdecydowanie tańszych. 5,5 miliona euro za Douglasa wydaje się w tej sytuacji dobrym rozwiązaniem. W sumie Barça wydała 167,5 miliona euro. Nikt nie spodziewał się takich wydatków, kiedy jeszcze w maju prezydent Bartomeu mówił o „głębokiej przebudowie zespołu". Niektóre transfery kosztowały więcej niż zakładano na początku, jak w przypadku Claudio Bravo i Jérémy'ego Mathieu. Za Francuza zapłacono kwotę, która widniała w jego klauzuli odejścia, natomiast Chilijczyk kosztował więcej niż klub początkowo przewidział, planując wydatki na sprowadzenie drugiego bramkarza. Co ciekawe, transfer byłego golkipera Realu Sociedad był propozycją trenera bramkarzy Barçy, Juana Carlosa Unzué.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze