Jeszcze nie tak dawno temu w kadrze Barcelony zdecydowanie dominowali Holendrzy. W ostatnich latach tendencja ta odwróciła się i obecnie nadszedł czas na piłkarzy z Ameryki Południowej.
W tym sezonie w pierwszej drużynie Barcelony jest ich aż dziewięciu, co stanowi nowy rekord. Swoich reprezentantów w zespole Dumy Katalonii mają: Argentyna, Brazylia, Chile i Urugwaj. Zawodnicy z Ameryki Południowej zawsze byli obecni w kadrze Blaugrany, choć nigdy jeszcze nie zdarzyło się, by w jednym czasie zespół reprezentowały takie gwiazdy jak Messi, Neymar i Luis Suárez.
Wspomnianą już dziewiątkę tworzy: pięciu Brazylijczyków - Neymar, Alves, Adriano, Rafinha i Douglas, dwóch Argentyńczyków – Messi i Mascherano oraz po jednym reprezentancie Chile i Urugwaju – Bravo i Suárez.
Stanowią oni niemal 40% spośród wszystkich piłkarzy pierwszego zespołu (dokładnie 39,1%). W zeszłym sezonie w drużynie obecnych było sześciu zawodników zza oceanu. Byli to: Messi, Mascherano, Neymar, Adriano, Alves oraz, sprzedany do Arsenalu, Alexis Sánchez.
Podobna do obecnej sytuacja w zespole miała miejsce nie tak dawno temu, bo w sezonie 2006/07, kiedy to w pierwszej drużynie było ośmiu zawodników z Ameryki Południowej, choć zauważyć trzeba, że ze względu na podwójne obywatelstwa nie wszyscy oni reprezentowali kraje swojego urodzenia. Byli to: Deco, Edmílson, Ronaldinho, Messi, Sylvinho, Belletti, Motta i Jeffren.
Zawodnicy z Ameryki Południowej zawsze znakomicie odnajdywali się na Camp Nou, a wcześniej na Les Corts, i pozostawiali po sobie bardzo dobre wrażenie. Dla przykładu należy wspomnieć takich piłkarzy jak Marcos Aurelio, Florencio, Nicolau, Maradona, Heredia, Zuviría, Pizzi, Saviola (Argentyńczycy), Evaristo, Romario, Ronaldo, Rivaldo (Brazylijczycy), Sotil (Peruwiańczyk) czy Fernández, Villaverde, Cubilla, Silveira (Urugwajczycy).
Komentarze (45)