Wywiad FCBarca.com. Kibice Romy: „Lucho” nie poradził sobie w Rzymie

Challenger

9 września 2014, 11:25

101 komentarzy

Chyba zgodzimy się, że wiedza w barcelonismo o rocznym epizodzie naszego nowego trenera we Włoszech jest raczej enigmatyczna. Wiemy, że był trenerem Romy i... niewiele więcej. Najlepszą metodą uzupełnienia wiedzy jest rozmowa z tymi, którzy ten okres znają najlepiej - kibicami „Wilków”!

Luis Enrique trenował Romę przez pełny sezon 2011/2012. Okres ten z pewnością dostarcza wielu interesujących wniosków u progu największego wyzwania Lucho w trenerskiej karierze, jakim jest przejęcie pierwszej drużyny FC Barcelony.

Serie A nigdy nie była wdzięczną areną dla trenerów o ofensywnym usposobieniu. Jak zadomowił się Enrique w Italii? Jaką otrzymał tam lekcję? Jak reagował w trakcie sezonu? Na te pytania w rozmowie z FCBarca.com odpowiadają Wam Redaktorzy strony i Fan Clubu lupipolacchi.com - Skóra i Ucash.

Zapraszamy do lektury i dyskusji!

FCBarca.com: Dzięki za spotkanie. Wasze opinie i informacje o szczegółach pracy Luisa Enrique w Rzymie na pewno będą dla wielu culés bardzo ciekawe!

Zacznę od tego, że sporo fanów Giallorossich do dziś ma silne zarzuty pod adresem Lucho za jego pracę w tym klubie. Jakie są jego największe błędy jako trenera Romy?

Ucash: Błędów mniejszych lub większych było sporo i myślę, że ze względu na odczucia, jakie mamy względem okresu, kiedy za sterami Romy stał Luis Enrique, możemy wymienić ich całe mnóstwo. W mojej opinii głównymi czynnikami, które przełożyły się na katastrofalną grę drużyny były błędy popełnione już na starcie. Transfery i sam pomysł gry, a właściwie to brak alternatywy, kiedy okazało się, że tiki-taka jest bardziej jako-taka. Do tego kwestia zbudowania odpowiedniej mentalności w drużynie. Myślę, że w dalszej części naszej rozmowy będą okazje szerzej poruszyć te kwestie.

Skóra: Tak. Po pierwsze: transfery. José Ángel, Simon Kjear to pierwsze przykłady, które przychodzą mi do głowy jako największe niewypały. To on dobierał graczy i patrząc na możliwości Romy w tamtym czasie, to naprawdę miał spore pole do popisu. Bo przecież podpisując kontrakt jako przyszły szkoleniowiec, był świadomy, kim już dysponuje w szatni i na kogo ewentualnie może sobie pozwolić.

Na przykładzie Kjeara można powiedzieć, że trener nie wyciągał maksymalnego potencjału z graczy. Simon grał całkiem nieźle przed i po pobycie w Romie, natomiast w trakcie przygody z Giallorossimi nie przypominał gracza europejskiego formatu. Podobnie sytuacja miała się z Miralemem Pjaniciem. Jest obecnie jednym z najlepszych na świecie graczy środka pola, natomiast w tamtym czasie nie prezentował choćby ułamka posiadanych umiejętności.

Z kolei José Ángel to gracz, którego umiejętności i potencjał nie predysponują do gry na wysokim poziomie. Przy takich ambicjach, jakie ma Roma, ten gracz nigdy nie powinien przywdziać żółto-czerwonego trykotu. Kolejni gracze, którzy zdecydowanie się nie sprawdzili, to Gago i Bojan.

Ucash: Szczególnie znamienne jest to, że znają się oni jeszcze z Hiszpanii. Mówiąc o Bojanie, to jako kibice Blaugrany sami dobrze znacie jego przydatność do gry :)

Skóra: Drugim największym błędem, który miał wpływ na wyniki, był w mojej opinii brak alternatyw, planu B. Mówię tu o taktyce, sposobie gry. Rozumiem, że trener, przychodząc do klubu, ma swoją wizję zespołu, sposób kierowania nim. Dodatkowo, jako człowiek mający wyuczony, zarówno na boisku, jak i potem w pracy z drugą drużyną Barçy, określony styl gry – będzie próbował go wprowadzić w życie w nowym klubie. Ale jeśli zaczynasz zdawać sobie sprawę, że coś nie wychodzi tak, jak miało być, konieczna jest odpowiednia reakcja, adaptacja pewnych rozwiązań do trochę innego środowiska niż to, z którego wywodzi się Enrique. Tego zdecydowanie zabrakło.

Ucash: Kiedy przypomnę sobie, jak wyglądały mecze i podejście zespołu, to widać ewidentnie, że mimo charyzmy, jaką Hiszpan posiadał jako gracz, zupełnie nie potrafił odpowiednio wpłynąć na drużynę. A to przecież on był, a właściwie miał być, szefem!

Myślę, że poruszyliśmy tu wszystkie rzeczy, jakie można mu wytknąć jako największe błędy.

Jakie są Wasze osobiste zarzuty pod adresem Luisa Enrique w Rzymie?

Ucash: Jeśli chodzi o osobiste zarzuty, to brak jaj i męskiej decyzji o dymisji. Widział, że tego okrętu nie da się już uratować. Wiedział, że pewna formuła się wyczerpała i zwyczajnie sobie nie poradził. W takiej sytuacji nie potrafił po męsku powiedzieć: „Nie wyszło, przepraszam, odchodzę”.

Skóra: Dla mnie najgorsze było to, co na zawsze zostanie na kartach historii. Czyli wyniki. To, co działo się w tamtym sezonie, zostawi na zawsze czarną plamę. To dla mnie jest tym, co mogę zarzucić personalnie Luisowi Enrique. Czuję się zwyczajnie obrażony przez jego działania.

Ucash: Tak, obrażany to dobre określenie. Tydzień w tydzień byliśmy obrażani stylem, a właściwie jego brakiem. Do tego wewnętrzne konflikty w zespole, vide: Lamela i Osvaldo wypłacający sobie „liście” w trakcie meczu. Mecze takie jak z Violą (3-0), Udine (2-0), Atalantą (4-1) oglądało się z trudem.

Skóra: Eh… Trochę się tego nazbierało. Raczej nie przyjęlibyśmy go ciepło we własnych domach :)

Przypomnijcie, proszę, naszym Czytelnikom, jaki pod względem wyników był sezon 2011/2012 dla Romy?

Ucash: Katastrofalny. Liga: siódme miejsce. Gigantyczna strata do podium, pierwszy raz od wielu lat oglądaliśmy plecy rywala zza miedzy, brak pucharów w kolejnym sezonie.

Skóra: Puchar Włoch to niby porażka w ćwierćfinale, ale kibicom La Liga przypomnę, że włoski system jest trochę inny i to był nasz drugi mecz. Pierwszy to zwycięstwo z Fiorentiną, a kolejny to gładkie 0-3 z Juve, które w tamtym meczu wystawiło drugi albo i trzeci garnitur. Bo na boisku w barwach Starej Damy mieliśmy takie tuzy jak Milos Krasić czy niejaki Marcelo Estigarribia, którego jakbym nie sprawdził, to nie wiedziałbym, że istnieje taki piłkarz.

Ucash: Liga Europy. Zostaliśmy wysadzeni z siodła przez Slovan Bratysława. Byliśmy na meczu w Bratysławie. Chyba chcesz nas zdenerwować tymi pytaniami! :)

Dlaczego 7. miejsce w lidze przyjęto z w klubie z tak dużym rozczarowaniem?

Skóra: Bo to była totalna klęska, w dodatku okraszona fatalną grą. Rozpoczynał się projekt budowania mocnej drużyny liczącej się w Serie A i z ambicjami na grę w Europie, a wywróciliśmy się w fatalnym stylu już na samym początku. Dwa lata wcześniej graliśmy o mistrza do ostatniej kolejki. W kolejnym sezonie, 2010/2011, mimo perturbacji na ławce trenerskiej i powierzenia drużyny niedoświadczonemu Montelli udało się „ugrać” europejskie puchary [Roma zajęła 6. lokatę w Lidze i awansowała do Ligi Europy – przyp. chllngr].

A za Enrique zdarzyło się to, o czym mówiliśmy wcześniej. Brak europejskich pucharów, sezon skończony za Lazio. Wiem, że Romy nie wymienia się jednym tchem razem z najlepszymi drużynami w Europie, ale wierz mi na słowo, że mamy ambicje i potencjał do realizacji tych planów. Siódme miejsce to zdecydowanie nie ten poziom :) *

Ucash: O mały włos, a w kolejnym sezonie nawet krajowy puchar rozpoczynalibyśmy od wstępnej rundy eliminacji. Dramat.

Dwumecz ze Slovanem został bardziej przegrany przez Romę czy wygrany przez Słowaków?

Skóra: Zdecydowanie przegrany przez Romę. Jasne, Slovan zagrał na ambicji, ale nie mieli prawa wygrać dwumeczu. Mimo tego, że na tym etapie pucharów zdarzają się niespodzianki i czasem faworyci mają kłopoty i nie wygrywają zdecydowanie, wyraźnie, to jednak była drużyna, którą kolokwialnie mówiąc powinniśmy „wciągnąć nosem”.

Ucash: Podobna sytuacja była kilka lat wcześniej z Koszycami. Drużyny na podobnym poziomie. Byliśmy na meczu w Koszycach i przyznam, że ciężko było na to patrzeć. Po słabym spotkaniu było 3:3, ale już na Olimpico był pogrom 7:1 gdzie pięć bramek dla Romy wpadło w pierwsze 18 minut. Zespoły te, Slovan i Koszyce, są podobnej klasy. Wygrana była obowiązkiem.

Rozmawiał challenger. Kolejna część naszej rozmowy ukaże się przed weekendem.

* Po odejściu „Lucho” z Rzymu, klub ze Stadio Olimpico zajął 6. miejsce w sezonie 2012/2013 (osiągając do tego finał Coppa Italia). W ubiegłym sezonie Roma zdobyła wicemistrzostwo Włoch [przyp. chllngr].

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (101)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze