Monchi czeka na Barcelonę

Gołąbka

13 października 2014, 12:50

Mundo Deportivo

54 komentarze

Choć do wygaśniecia kontraktu z Sevillą pozostały mu trzy lata, 46-letni Ramón Rodríguez Verdejo zdecydował już, że to jego ostatni sezon w andaluzyjskim klubie. Czy wyląduje na Camp Nou?

Po zdobyciu siedmiu tytułów i wyrobieniu sobie marki w świecie futbolu dzięki swoim „odkryciom” (Alves, Baptista, Luis Fabiano, Kanouté, Keita, Rakitić czy M'Bia), Monchi pragnie większego projektu. Jak ujawniło Mundo Deportivo 27 września, dyrektor sportowy marzy o Barcelonie – klubie, z którym w pełni się identyfikuje ze względu na sposób pracy ze szkółką, filozofię i styl gry.

Choć Monchi ma na stole oferty z pierwszoplanowych klubów europejskich, planuje poczekać z decyzją do ostatniej chwili, by zobaczyć, czy swoje drzwi otworzy przed nim Barcelona. Jego priorytetem poza Sevillą jest właśnie Camp Nou.

Jedna z ofert pochodzi z Bayernu. Kilka miesięcy temu dyrektor sportowy Sevilli spotkał się z Pepem Guardiolą i jego bratem Pere w Monachium. Podczas rozmowy trener bawarskiej drużyny przestawił mu możliwość pracy w Bayernie. Monchi docenił ofertę, jednak wciąż nie podjął decyzji.

Dwa sezony temu podczas pracy w Realu Madryt  José Mourinho również chciał, by Monchi objął stanowisko w dyrekcji sportowej klubu ze stolicy Hiszpanii. Jego odejście sprawiło jednak, że nie doszło do dalszych spotkań.

Propozycja z Bayernu nie jest jedyną, którą ma obecny dyrektor sportowy Sevilli. Prezydent Zenitu, Aleksandr Diukow, dał mu czek in blanco. Powód opuszczenia przez Monchiego Sevilli nie ma jednak podłoża finansowgo. Przede wszystkim chce on się rozwinąć zawodowo. I z tego powodu wyklucza przejście do Zenitu.

Poza Bayernem i Zenitem, zainteresowanie przejawiał także Tottenham. Trener Mauricio Pochettino dobrze zna i ceni pracę Monchiego. Po spędzeniu wielu tygodni w Londynie w celu szlifowania języka angielskiego, dyrektor sportowy Sevili zna już miasto i drużynę. Nie chce się jednak spieszyć z podjęciem dezycji. Obecnie skupia się na Sevilli i czeka na ruch Barcelony.

W zainteresowaniu ze strony Barcelony nie byłoby nic dziwnego, biorąc pod uwagę transfery z Sevilli w ostatnich latach. Dani Alves i Seydou Keita przenieśli się na Camp Nou odpowiednio za 35,5 miliona i 14 milionów. W styczniu 2003 roku za wypożyczenie Alvesa Sevilla zapłaciła 500 tysięcy euro, a latem 850 tysięcy za jego kupno. Za Keitę Monchi zapłacił Lens 4 miliony euro. W roku 2010 Barcelona ściągnęła Adriano za 9,5 miliona, a w 2005 roku Sevilla kupiła go za 2,1 miliona. Ostatni transfer, Ivan Rakitić, za którego Katalończycy zapłacili 20 milionów, w 2011 roku kosztował andaluzyjski klub 2,5 miliona.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (54)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze