Jak poinformował Josep Maria Bartomeu na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, FC Barcelona odwoła się od decyzji sądu, który odrzucił pozew przeciwko byłemu prezydentowi klubu, Joanowi Laporcie, i jego zarządowi.
- Zarząd odwoła się od wyroku sądu. Uważamy, iż mamy prawo i argumenty prawne, aby odzyskać część strat. Osiem z jedenastu analizowanych kwestii jest korzystne dla klubu, a trzy nie. Chodzi o sprawy związane z Viladecans, Mediapro i Sogecable, co do których nie ma odpowiedniej dokumentacji. Odwołamy się również dlatego, że zależy nam na oddaniu wiernego obrazu klubu oraz dla przyszłości tego i innych zarządów – wyjaśnił Bartomeu, dodając, że w razie potrzeby klub będzie apelował też do Sądu Najwyższego.
Prezydent wyjawił również, że klub zrzeknie się poręczeń, które powinien uregulować poprzedni zarząd. – Zrzekniemy się poręczeń, które powinny zostać wpłacone na wniosek socio Vincença Pla. W nadchodzącym tygodniu zaprezentujemy pismo w tej sprawie, gdyż chcemy oszczędzić członkom zarządu i ich rodzinom zmartwień związanych z uiszczeniem takiej kwoty. Uważamy, że jest to sprawiedliwa decyzja. Klub jako beneficjent może zrzec się tych poręczeń. To sprawa, która została omówiona z naszymi prawnikami – przyznał.
Zapytany o to, czy opłaty związane z odwołaniem zostaną pokryte z własnej kieszeni, jak domagał się Laporta, Bartomeu odpowiedział: - Koszty prawnicze Barçy ponosi Barça.
Prezydent zaprzeczył, że decyzja została podjęta, aby uniemożliwić Laporcie ewentualne startowanie w najbliższych wyborach. – W 2016 roku nadejdą wybory i wszyscy kandydaci będą mogli się zaprezentować. Im więcej ich będzie, tym lepiej. Nie mam sondaży wyborczych. Zarządzamy klubem, a gdy dojdzie do wyborów, porozmawiamy. Teraz jest pora na działanie. Uważam, że zasługujemy na wiarygodność. Jestem zadowolony z tego, jak wykonujemy swoje zadania. Oczywiście nie rozmawiałem jeszcze ani z Laportą, ani z Rosellem. Podejrzewam, że o decyzji dowiadują się w tym momencie – powiedział.
- Nie działamy przeciwko nikomu. Robimy to, co uważamy, że do nas należy. Tworzymy własną drogę i działamy w swoim stylu – dodał Bartomeu.
Komentarze (53)