Sprawa sankcji nałożonych przez FIFA na Barcelonę za ściąganie niepełnoletnich zawodników spoza Unii Europejskiej wciąż jest obecna w klubowych biurach. W zarządzie są osoby, które chcą wyjaśnić, czyje zaniedbania doprowadziły do takiej sytuacji i kto stał za anonimowym donosem.
Z tego powodu grupa członków nalegała na posiedzeniu zarządu na rozpoczęcie wewnętrznego dochodzenia. Jak poinformowały Mundo Deportivo źródła z zarządu, jedną z takich osób był Carles Vilarrubí. Wiceprezes chce, by cała sytuacja została wyjaśniona, przynajmniej wewnątrz klubu.
Ostatecznie zarząd pod przewodnictwem Josepa Marii Bartomeu podjął decyzję o zleceniu badania dyrektorowi generalnemu klubu, Antoniemu Rossichowi. Jest on odpowiedzialny za kierowników tego obszaru i z tego powodu ma do nich bezpośredni dostęp i może poprosić ich o wszystkie niezbędne informacje.
Zarząd potwierdził MD, że poproszono Rossicha o przeprowadzenie dochodzenia, jednak dyrektor generalny nie przekazał jeszcze swojej decyzji. Niektórzy członkowie zarządu mają nadzieję, że na dzisiejszym spotkaniu podane zostaną szczegóły sprawy. Poruszony zostanie także temat odwołania do TAS-u, od którego zależy możliwość przeprowadzania transferów w dwóch najbliższych okienkach.
Komentarze (12)