Wszystko o transferze Douglasa

Gołąbka

29 grudnia 2014, 11:56

Mundo Deportivo

197 komentarzy

Jednym z tematów, które znalazły się dziś na okładce Mundo Deportivo, jest transfer Douglasa. Gazeta ujawnia „całą prawdę” na temat tej operacji, tłumacząc, jak doszło do sprowadzenia Brazylijczyka na Camp Nou.

Albert Valentín, główny protektor transferu Douglasa, jest miłośnikiem brazylijskiego obrońcy od czasu Mistrzostw Ameryki Południowej do lat 20 w Wenezueli z 2009 roku. Na tym turnieju sekretarz techniczny zobaczył w nim obiecującego zawodnika. Valentín szukał wówczas piłkarzy do Espanyolu. Wysłannik Barcelony Paco Martínez podkreślił w raporcie dobre występy Douglasa, ale nie rekomendował jego transferu tak jak w przypadku napastnika Douglasa Costy.

Valentín przebywał w Wenezueli, szukając zawodników do Espanyolu, klubu, w którym jego kariera w sekretariacie technicznym dobiegała końca. Wysłannik Barcelony podkreślał w raporcie, że Douglas jest jednym z najlepszych bocznych obrońców turnieju, jednak zaznaczył, że musi on poprawić wiele aspektów, dotyczących głównie gry w defensywie, by wywołać ruchy ze strony katalońskiego klubu.

Różnica między Valentínem a Martínezem polegała wówczas na tym, że poziom wymagany w przypadku FC Barcelony był bardzo wysoki. Valentín mógł postrzegać Douglasa jako interesującego zawodnika dla Espanyolu, a Martínez uważał, że jego umiejętności nie są wystarczające do dołączenia do ścisłego grona piłkarzy mogących trafić do Barçy.

Pięć i pół roku później Valenín osiągnął to, co nie udało mu się w Espanyolu – ściągnął Douglasa Pereirę. Musiał zmierzyć się z oporem i nieufnością ze strony FC Barcelony, której wątpliwości wzbudzały poprzednie raporty dotyczące Brazylijczyka.

Problemem była także cena zawodnika. Źródła zbliżone do transferu wyceniały go latem na 8-12 milionów euro. Zapewniano dziennikarzy, że za taką kwotę Katalończycy dadzą radę go sprowadzić, dając do zrozumienia, że taka cena była prawdziwą okazją. Wydało się to podejrzane wysokiemu rangą pracownikowi klubu i były dyrektor generalny Antoni Rossich, który został zwolniony z pełnionych przez siebie obowiązków, musiał udać się do Brazylii, aby obniżyć kwotę operacji, która ostatecznie kosztowała mniej niż pięć milionów euro. Valentín sprowadził do Barcelony zawodnika, którego miał na oku w okresie swojej pracy dla Espanyolu.

W sekretariacie technicznym Barcelony znajduje się wiele osób, które wcześniej pracowały dla Espanyolu. To miedzy innymi Urbano, Lluís González czy Raúl Peláez. Jako skauci zatrudnieni są byli pracownicy Girony.

Jak podsumowuje Mundo Deportivo, Barcelona rywalizuje z Bayernem, Chelsea czy Realem, mając w szeregach byłych pracowników Espanyolu czy Girony. „I kończy, ściągając Douglasa Pereirę, były cel transferowy Espanyolu”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (197)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze