Andoni Zubizarreta i jego sztab czują, że koniec ich cyklu w Barcelonie jest bliski. Pożegnanie nie nastąpi już teraz, a najprawdopodobniej w czerwcu. Tak przekazały Mundo Deportivo źródła zbliżone do klubu.
Mimo iż są inni odpowiedzialni za błędy administracyjne przy kontraktowaniu młodych zawodników, podtrzymanie przez TAS decyzji FIFA o zakazie transferowym na dwa okienka obciąża także Zubizarretę i może przyczynić się do tego, że jego przygoda z Barceloną zakończy się wcześniej niż przewidywano. Były bramkarz katalońskiego klubu od jakiegoś czasu i tak nie ma już najlepszej opinii ze względu na kontrowersyjne transfery do zespołu, jak chociażby sprowadzenie Douglasa czy kontuzjowanego Vermaelena.
Członkowie zarządu przeciwni Zubizarrecie przekonują Josepa Marię Bartomeu, że ten musi zakończyć współpracę z Zubim, jeśli chce wygrać wybory w 2016 roku. Inni są jednak za tym, by Zubizarreta, Narcis Julià i Albert Valentín pozostali w klubie do końca kadencji obecnego zarządu. Tłumaczą oni, że wszystkie transfery konsultowane były z Luisem Enrique, wiceprezydentem ds. sportowych Jordim Mestre i służbami medycznymi FC Barcelony. Ponadto uważają, że wystarczającą konsekwencją zaistniałej sytuacji są zwolnienia odpowiedzialnych za futbol młodzieżowy Guillermo Amora i Alberta Puiga oraz dyrektora generalnego Antoniego Rossicha. Ich zdaniem niesłuszne byłoby przypisywanie winy za sankcje Andoniemu Zubizarrecie, a podsumowanie należy wykonać po zakończeniu sezonu.
Mimo to dyrekcja sportowa czuje, że nie ma wsparcia, że jest coraz bardziej kwestionowana, że jest postrzegana przez pryzmat uważanego za mało pracowitego Andoniego Zubizarrety. Gwarancją przedłużenia współpracy nie byłyby nawet dobre wyniki zespołu Luisa Enrique. Członkowie dyrekcji sportowej sami nie są pewni, czy mogliby dalej pełnić swoje funkcje wobec takich okoliczności.
Komentarze (131)