Claudio Bravo ma za sobą spektakularny początek sezonu. Na razie jego osiągnięcia są rekordowe i do końca sezonu może pobić kolejne rekordy.
Bramkarz z najmniejszą liczbą straconych goli na Camp Nou
Claudio Bravo zdecydował zapisać się w historii klubu już w swoim pierwszym sezonie. Z rekordów, które ma przed sobą wyróżnia się jeden: zabrakło mu jednego gola do rekordu ustawionego przez Andoniego Zubizarretę w sezonie 1986-1987 jako bramkarza z najmniejszą liczbą straconych goli w pierwszej rundzie. Ten rekord nie przyćmiewa jego największego wyzwania, aby zostać Zamorą z najlepszą średnią w lidze.
Z wynikiem 0,45 bramki na mecz jest poniżej wyniku 0,47 ustanowionego przez byłego bramkarza Deportivo Paco Liaño. W sezonie 1993/1994, który wygrała Barça, bramkarz z Kantabrii stracił jedynie osiemnaście goli w trzydziestu ośmiu kolejkach.
Bravo stracił zaledwie cztery gole na Camp Nou. Podczas dziewięciu rozegranych w domu meczów drużyna straciła bramki tylko z Celtą (0:1), Sevillą (5:1), Espanyolem (5:1) i Atlético (3:1). Każda z drużyn strzeliła po jednym golu i tylko dla Celty był to gol na wagę triumfu. W tym zestawieniu wciąż wygrywa Zubizarreta z ośmioma meczami w sezonie 1988/1989.
Rekord będzie trudny do pobicia, ponieważ zostało mu dziesięć meczów i trzy gole do stracenia. Oczywiście może liczyć na współpracę obrony, która pomaga mu nie stracić bramki. W dziewiętnastu meczach rozegranych do tej pory, w trzynastu zachował czyste konto. Villarreal nie zdołał strzelić mu gola podczas pierwszego spotkania.
Ten, który traci najmniej bramek w Europie
Niespodziewana porażka zaliczona przez Bayern Monachium (4:1) w meczu z Wolfsburgiem sprawiała, że Bravo znalazł się liście największych europejskich bramkarzy. Neuer, finalista ostatniej nagrody Złotej Piłki, stracił osiem bramek w osiemnastu meczach, co daje mu średnią 0,44.
Jeśli Chilijczykowi po raz kolejny uda się zachować czyste konto, to będzie poniżej średniej 0,42, co daje najlepszy wynik w Europie na równi z Juve, które gra dzisiaj na wyjeździe z Udinese.
Wyniki pokazują, że Bravo jest godny zaufania. Żadna z innych europejskich lig nie ma takich wyników. W Premier League Southampton straciło szesnaście goli w dwudziestu dwóch spotkaniach (0,72), a w Ligue1 Saint-Etienne straciło czternaście także w dwudziestu dwóch meczach (0,63). W Eridivise PSV ma na koncie szesnaście goli po dwudziestu spotkaniach (0,80). Wszystkie te wyniki są bardzo oddalone od rezultatów Bravo i Barçy.
Trzeba pamiętać, że Bravo nie tylko musiał zaadapotwać się do systemu gry Azulgrany, ale także do ciągłych rotacji, które wprowadzał Luis Enrique.
Komentarze (48)