Feliz cumpleaños, Geri!

Krzysztof Majewski

2 lutego 2015, 13:00

93 komentarze

Dokładnie 28 lat temu w stolicy Katalonii na świat przyszedł jeden z najbardziej utytułowanych obrońców Barcelony, Gerard Piqué.

Katalończyk to barcelonista z krwi i kości. Jako jeden z nielicznych piłkarzy obecnej Barçy przeszedł przez wszystkie szczeble szkółki FC Barcelony. W 2004 roku w wieku 17 lat Gerard zdecydował się na przenosiny do Manchesteru United, gdzie pod okiem żywej legendy, Sir Alexa Fergusona, szlifował swój nieprzeciętny talent. Po czteroletniej przygodzie na Wsypach, Piqué postanowił powrócić do swojego domu, za co Barça musiała wyłożyć kwotę zaledwie pięciu milionów euro.

W pierwszym sezonie w seniorskim zespole Blaugrany pod wodzą Pepa Guardioli Gerard zdobył wszystkie możliwe tytuły w piłce klubowej. Sam zawodnik był jednym z filarów ekipy Pepa, zaś wspólnie z Carlesem Puyolem stworzył najlepszą parę stoperów na świecie. Spektakularne występy i niezwykła łatwość w wyprowadzaniu futbolówki z własnej połowy sprawiły, że zyskał on zaszczytny przydomek Piquénbauer.

Na polu reprezentacyjnym Piqué dwukrotnie zdobywał tytuł mistrza Europy (2008 – Austria i Szwajcaria oraz 2012 – Polska i Ukraina) oraz raz wzniósł w górę puchar dla mistrzów świata (2010 – RPA).

Niepokorny charakter Katalończyka nie raz przysparzał mu problemów, które wyraźnie odbijały się na jego formie sportowej, co mieliśmy okazję zaobserwować choćby na początku obecnego sezonu, jednak w momencie, gdy Piqué jest w pełni skupiony na drużynie, ta zawsze czerpie z tego niesamowite korzyści, co widać w obecnym 2015 roku, kiedy to Geri jest zdecydowanie najjaśniejszym punktem obrony Barçy.

Na płaszczyźnie prywatnej Piqué od początku 2011 roku pozostaje w związku z kolumbijską piosenkarką, Shakirą (ta również dzisiaj obchodzi swoje urodziny), z którą ma dwójkę dzieci – dwuletniego Milana oraz Saschę, urodzonego przed kilkoma dniami.

Solenizantowi życzymy dużo zdrowia oraz mnóstwa sukcesów, zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Mamy nadzieję, że przydomek Piquénbauer będzie używany w stosunku do Gerarda jeszcze przez wiele lat, zaś jego gra jeszcze długo będzie wyglądała tak jak od początku 2015 roku.

Sto lat, Geri!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (93)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze