63 lata temu, 10 lutego 1952 roku, legendarny Laszlo Kubala przeszedł do historii La Liga, stając się drugim zawodnikiem w tych rozgrywkach, który zdobył siedem goli w jednym meczu.
Wcześniej dokonał tego piłkarz Athleticu Bilbao Bata. Co ciekawe, uczynił to w wygranym 12:1 pojedynku z Barceloną. Laszlo Kubala strzelił siedem bramek w spotkaniu ze Sportingiem Gijón na Les Corts. Mecz zakończył się zwycięstwem Blaugrany 9:0.
Węgierski crack Barçy zdobywał gole w 11., 27., 70. (z rzutu karnego), 73., 75. (z rzutu karnego), 83. i 89. minucie. Strzelił więc pięć bramek w ciągu zaledwie 20 minut. Pozostałe dwa gole dla Barcelony zdobyli Manchón i Aloy. Blaugrana wystąpiła w składzie: Ramallets; Martín, Biosca, Seguer; Bosch, Segarra; Basora, César, Aloy, Kubala, Manchón.
Po demonstracji siły w starciu ze Sportingiem drużyna Fernando Daucika objęła kurs na pozycję lidera, którą w końcu osiągnęła i której nie oddała aż do końca sezonu. W tamtych rozgrywkach Barça zdobyła 92 gole w 30 meczach, co przełożyło się na najlepszą jak do tej pory średnią w historii klubu (3,02 bramki na spotkanie).
Komentarze (27)