Katalończycy odnieśli cenne zwycięstwo w Atenach. Doellman, który zdobył 21 punktów, Navarro z 17 punktami oraz Pleiss z 15 punktami byli kluczowymi zawodnikami w tym meczu.
Barça odniosła nieocenione i prestiżowe zwycięstwo w Atenach. Wygrana w hali OAKA pozwala drużynie Pascuala wspiąć się na drugie miejscu w grupie razem z Maccabi i sprawia, że Barça jest zależna od siebie, aby zakończyć Top 16 co najmniej na drugim miejscu. Wynik 81:77 na parkiecie Panathinaikosu został osiągnięty dzięki wspaniałej postawie Navarro w drugiej części gry, świetnej dyspozycji Pleissa, a przede wszystkim dzięki skuteczności Doellmana w decydujących momentach.
Stały progres w grze Barçy
Gospodarzy prowadził w tym meczu Batista. Urugwajski podkoszowy dominował zarówno w ataku, jak i w obronie i był jednym z wielkich architektów początkowego prowadzenia Panathy 7:1. Barça, mając świadomość, że kilka złych minut może być decydujące dla losów spotkania, wzięła się za odrabianie strat dzięki Satoranky’emu i Navarro. Od stanu 18:11 do końcowego wyniku 21:16 po pierwszych dziesięciu minutach Barça notowała stały progres w grze.
Ważny run Barçy
Drużyna Pascuala nadal radziła sobie coraz lepiej, a postawa Navarro była kluczowa. Firmowa la bomba i trójka kapitana Barçy wyrównała mecz, a po przerwie na żądanie Ivanovicia kolejna trójka Navarro dała Blaugranie prowadzenie 28:25. Katalończycy grali coraz lepiej i pomimo prowadzenia gospodarzy 32:30 w 16. minucie po trójce Slaughtera Barça przeprowadziła run 12:0 dzięki Abrinesowi i Tomiciowi. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się prowadzeniem Barcelony 42:32.
Panathinaikos wraca do gry
Zgodnie z oczekiwaniami, Panathinaikos wyszedł na druga połowę dużo bardziej agresywny. Grał długie akcje i dzięki intensywności przeprowadził run 15:7, zbliżając się do Barçy na zaledwie dwa punkty. Drużyna Pascuala odpowiedziała grą Pleissa, który stał się jednym z najlepszych zawodników Barçy w tym meczu. Z wynikiem 52:57 po 30 minutach o wszystkim miała zadecydować ostatnia kwarta w hali OAKA.
Nerwowa, ale zwycięska końcówka
Faule ze strony Barcelony sprawiły, że już po minucie Panathinaikos wykonywał rzuty wolne po każdym kolejnym przewinieniu. Pascual jednak nie był nerwowy, a Doellman zdobył cztery punkty z rzędu, dając Barcelonie prowadzenie 65:58 w 33. minucie. Następnie Doellman i Diamantidis wymienili się trójkami po obu stronach parkietu (68:63 dla Barcelony w 35. minucie).
Doellman trafił kolejny rzut z dystansu, który dał Blaugranie siedem punktów przewagi (72:65, min. 37). Navarro pojawił się ze spektakularną trójką, kiedy zespół go najbardziej potrzebował (75:67), ale Grecy odpowiedzieli dwiema kolejnymi trójkami Slaughtera i Gista, które rozgrzały atmosferę i sprawiły Barcelonie kłopoty na pół minuty przed końcem (75:73). Katalończycy jednak lepiej rozegrali ostatnie chwile spotkania i dzięki postawie Doellmana, Navarro i Pleissa Barça odniosła w Atenach bezcenne zwycięstwo 81:77.
PAO, 77
FCB, 81
Panathinaikos (21+11+20+25): Diamantidis (12), Slaughter (9), Giankovits (0), Gist (14), Batista (16) –pierwsza piątka-; Fotsis (9), Nelson (7), Pappas (6), Blums (0), Lawal (4).
FC Barcelona (16+26+17+24): Satoransky (7 p., 6 as.), Oleson (0), Thomas (2), Doellman (21 p., 4/7 za dwa, 7 zb.), Tomić (8 p., 7 zb., 4 as.) –pierwsza piątka-; Huertas (2), Abrines (9 p., 3 as.), Navarro (17), Pleiss (15 p., 6/7 za dwa, 3 zb., 2 bl.), Nachbar (0).
Komentarze (2)