Dani Alves zapewnił w wywiadzie dla Globoesporte, że jest szczęśliwy w Barcelonie i że nie podpisał wstępnej umowy z żadnym klubem.
– Moje serce jest szczęśliwe tu, gdzie jestem, z tym, co mam, w barwach, których bronię. Jeśli będę musiał podjąć działania i zdecydować, czy zostanę, czy odejdę, to podejmę te działania. Mam takie same chęci jak wtedy, gdy przychodziłem do Barçy, nawet w obliczu tylu spekulacji – powiedział Dani Alves.
Brazylijczyk zapewnił również, że istnieje feeling pomiędzy nim a Luisem Enrique, ponieważ obaj są „bardzo podobni, jeśli chodzi o odczucia i sposób zachowania”. – Obaj zachowujemy się naturalnie i spontanicznie – podkreślił Dani Alves.
– Nie mam z nikim wstępnej umowy. Zdecydowałem, że będę żył swoją chwilą, a moja chwila jest teraz. Nadal gramy na trzech frontach. Jeśli odejdę z Barçy, chcę to zrobić po zdobyciu tytułów i z dobrym smakiem na ustach. Niech przyszłość zaoferuje mi to, co ma mi zaoferować. Zaakceptuję to, co nadejdzie. Myślę, że jestem na to przygotowany – zapewnił prawy obrońca Barcelony.
Na koniec Dani Alves wypowiedział się na temat grupy, jaką w Barcelonie tworzą Brazylijczycy: Rafinha, Douglas, Adriano, Neymar i on. – Tworzymy tu niezłą mafię – mafię młodych Brazylijczyków i kilku weteranów. Zdołaliśmy utworzyć dobrą grupę. Dobra grupa nie istniałaby bez Brazylijczyków. Brazylijczyk gwarantuje wyjątkową atmosferę, ponieważ wyrażamy radość w inny sposób.
Komentarze (97)