W wywiadzie dla Mundo Leo Andrés Iniesta wypowiedział się na temat kilku dobrze mu znanych Argentyńczyków - Messiego, Mascherano, Martino i Riquelme.
– Łatwo jest się zrozumieć z Messim. Gramy razem od dawna, wiele wspólnie przeżyliśmy, a on wciąż mnie zaskakuje. Tylko on potrafi robić to, co robi. Oby mógł tutaj grać przez wiele lat, to byłaby najlepsza wiadomość dla nas i dla Barçy.
– Dla mnie moi koledzy są najlepsi, nie mam co do tego wątpliwości. Staramy się wyciągnąć z każdego to, co najlepsze, by każdy funkcjonował wspaniale. W końcu jest to gra zespołowa i wszyscy mamy ten sam cel.
– Mascherano ma wiele zalet. Znam go od dawna, graliśmy przeciwko sobie już w reprezentacjach młodzieżowych. Jest to zawodnik trudny do pokonania, gdy jest twoim rywalem. Dla nas jest on gwarancją, zarówno w pomocy, jak i w obronie.
– Gdy prowadził nas Tata Martino, nie osiągnęliśmy sportowych celów. Odpadliśmy z Pucharu Króla i przegraliśmy ligę na ostatniej prostej. Wobec trudności, przez jakie przechodził w tamtym roku ze względu na wiele okoliczności, wyróżniłbym jego profesjonalizm w staraniach, by wyciągnąć z nas jak najwięcej. Owszem, były negatywne rzeczy w ciągu sezonu, ale mam nadzieję, że jego doświadczenie w jakiejś części było pozytywne.
– Juana Romána Riquelme spotkałem, gdy debiutowałem w pierwszym zespole. Kiedy mowa o wielkich zawodnikach, ciężko jest wyróżnić coś, czego nikt by nie dostrzegł. Wystarczyło popatrzeć, jak trenuje, jak prowadzi piłkę… Możliwość grania z nim była dla mnie przywilejem.
– Utrzymaliśmy nasze relacje (z Riquelme – przyp. red.). Widzieliśmy się, kiedy pojechaliśmy do Argentyny z reprezentacją. Zobaczymy, czy teraz będzie miał on więcej czasu, by przyjechać do Barcelony i móc tutaj pobyć.
Komentarze (50)