Dwa lata temu Neymar przybył do stolicy Katalonii właśnie po to, aby rozgrywać takie spotkania, jak ten jutrzejszy. Brazylijczyk w wieku 23 lat znajduje się tylko jeden krok od zdobycia pucharu Ligi Mistrzów i zgarnięcia historycznego trypletu.
Obecny sezon jest dla Neymara wyśmienity nie tylko ze względu na jego wyczyny na krajowych boiskach, ale także jego postawę w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W trwającej edycji Brazylijczyk strzelił już dziewięć goli i ustępuje jedynie Cristiano Ronaldo i Leo Messiemu, którzy mają na swoim koncie po dziesięć trafień.
Nie można nie zauważyć świetnej dyspozycji strzeleckiej Neya w fazie pucharowej Champions League. W ostatnich czterech meczach crack Barçy zdobył w sumie aż sześć bramek. W ćwierćfinale przeciwko PSG najpierw raz pokonał Sirigu na Par des Princes, a w rewanżu na Camp Nou dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W półfinale z Bayernem sytuacja miała się identycznie. Najpierw jeden gol na Camp Nou, a w rewanżu dwie bramki na Allianz Arena. Takimi statystykami Neymar udowadnia, że jest crackiem przez wielkie C.
Skrzydłowy Barçy jeszcze nigdy nie mierzył się z Juventusem oraz nigdy nie miał okazji zagrać w stolicy Niemiec. Jutro będzie miał szansę na przedłużenie swojej imponującej passy kolejnych meczów z bramką na koncie. Czy finał z Juve będzie dla Neya osobistą manitą? Wszyscy kibice Barçy głęboko wierzą, że tak właśnie będzie i z pewnością bardzo mocno pragnie tego sam Brazylijczyk, jednak niezależnie od tego, czy pokona jutro Buffona, w przypadku zwycięstwa nad Włochami crack Barçy będzie jednym z najszczęśliwszych ludzi na świecie.
Komentarze (59)