Na przedmeczowej konferencji prasowej pojawili się dzisiaj Neymar oraz Gerard Piqué. Poniżej prezentujemy zapis z rozmowy piłkarzy Barçy z przedstawicielami mediów.
Gerard, na Wembley szybko wyszliście na prowadzenie i nie cierpieliście. Czy myślisz, że jutro przeciwko włoskiemu zespołowi sytuacja będzie wyglądać inaczej?
- Myślę, że jutro to my będziemy mieli częściej piłkę, będziemy ją kontrolować. Włoskie zespoły także chcą nią grać, co pokazał Juventus w Madrycie. Jesteśmy na to przygotowani, będziemy starali się zabierać im piłkę jak najwyżej i kiedy będziemy ją mieć postaramy się tworzyć akcje poprzez wymianę podań, chociaż lubimy także kontratakować, co pokazaliśmy w tym roku. Mamy do wyboru dwa warianty, a to czyni nas silniejszymi.
Gerard, wielu dziwi się jak to możliwe, że w końcówce sezonu forma zespołu jest tak wysoko, jakby była to połowa rozgrywek. Na czym to polega?
- Myślę, że mamy wielki zespół, jeden z najlepszych w historii tego klubu. Na początku być może drużyna nie osiągała takich wyników, jakich od niej oczekiwano, lecz w drugiej części zaczęliśmy wygrywać i nie przestaliśmy tego robić. Jeżeli chcemy być najlepsi musimy to jutro udowodnić i pokazać, że jesteśmy zdolni, aby to osiągnąć.
Neymar, chciałbym zapytać cię o to, czy stawiacie siebie w roli faworytów?
- Ciężko o to, aby w finale był faworyt. To dwa zespoły, posiadające wielu graczy najwyższej klasy. To jest finał, jedynie 90 minut, my musimy wyjść, pokazać naszą najlepszą grę i go wygrać.
Neymar, Buffon powiedział, że jego jedno dziecko jest fanem Messiego, a drugie Neymara. Co sądzisz o Buffonie i Juventusie?
- Juventus jest wielkim zespołem, który nie dotarł do finału przez przypadek. Wiemy, że będzie to wielkie spotkanie, bardzo skomplikowane. Buffon jest wielkim piłkarzem w historii futbolu. Od dziecka go podziwiałem i grałem nim na PlayStation, jednak byłbym bardzo szczęśliwy, gdybym strzelił mu bramkę.
Gerard, wiele mówi się o grze Barçy w ataku, a co mógłbyś powiedzieć nam o jej obronie, czy cokolwiek uległo zmianie w tym sezonie?
- Kiedy mówi się o defensywie ludzie myślą tylko o obrońcach i bramkarzu, jednak broni cały zespół. Pierwszymi obrońcami są napastnicy. Jeżeli oni nie pomagają, nie biegają, wtedy niemożliwe jest dobre bronienie. Myślę, że w tym roku my mamy to. Oni bardzo nas wspomagają, naciskają na przeciwników, co ułatwia nam grę. Myślę, że liczby potwierdzają to co mówię. Claudio Bravo zdobył Trofeo Zamora, a my graliśmy dobrze w obronie w ciągu całego sezonu. To jeden z kluczy do zwycięstwa w lidze i Pucharze Króla.
Neymar, masz passę czterech kolejnych meczów Ligi Mistrzów z bramką. Czy marzyłeś o tym, aby zdobyć gola w finale, i co to by dla ciebie znaczyło?
- Oczywiście, marzyłem o tej chwili, ale najważniejsze jest to, abyśmy wygrali. Będę się cieszył, gdy bramkę zdobędzie nawet Gerard, a ona da nam tytuł mistrzów. [po tej wypowiedzi z uśmiechami na twarzy piłkarze „zbili żółwika”]
Neymar, grałeś już wiele finałów w swoim życiu, ale czy to jest najważniejszy z nich?
- Tak, grałem już w finałach, lecz ten jest najważniejszy. To najważniejszy mecz w moim życiu, dlatego zrobię wszystko, aby wyjść z niego zwycięsko. Teraz przeżywam marzenie z mojego dzieciństwa i będę starał się cieszyć tym na boisku.
Czy myślicie, że to możliwe, aby zdjąć z was etykietkę faworytów?
Neymar: - Nie ma lepszych przed finałem. Lepszy jest ten, kto wyjdzie zwycięsko. My uczynimy wszystko, aby zagrać dobrze i zakończyć spotkanie szczęśliwymi.
Neymar, jaki jest klucz do tego, że tak dobrze rozumiecie się z Luisem i Messim?
- Leo i Luis są graczami o wielkiej jakości. Mamy dobre relacje na boisku i poza nim. Mam nadzieję zakończyć ten sezon szczęśliwym z całej wykonanej pracy wspólnie z zespołem. Myślę, że możemy wygrać ten finał.
Neymar, czy masz zamiar grać cały czas w ten sam sposób, z tą radością, tyloma dryblingami, takim stylem, jaki został ostatnio mocno skrytykowany po finale Pucharu Króla? Czy może podjedziesz do tego meczu nieco bardziej na poważnie?
- Dalej będę tak grać. Wszyscy wiedzą, jak gram, co robię na murawie. Nie będę nic zmieniał. Będę starał się robić to, co zawsze, aby pomóc moim kolegom, strzelając gole, czy dryblując.
Neymar, po przegranym meczu w finale Klubowych Mistrzostw Świata w barwach Santosu powiedziałeś, że Barça dała wam lekcję futbolu. Czy sądzisz, że obecna Barça także daje lekcje futbolu?
- Nie wiem, czy daje lekcje, ale ma wielkich piłkarzy, zaczynając od bramki i kończąc na napastnikach. Wiele nauczyłem się po finale w Japonii i w dalszym ciągu uczę się u boku cracków, z którymi przebywam na co dzień.
Gerard, jaki wpływa na mecz będą miały dwa odmienne style prezentowane przez oba zespoły?
- Oczekuję, że to my będziemy mieli piłkę, a oni będą kontratakować. Mają wielką siłę z Moratą, Tevezem, dobrych pomocników jak Vidal, Marchisio. My musimy być mocno skoncentrowani w obronie.
Neymar, mieliśmy wielkich piłkarzy z Brazylii jak Ronaldo, Romario, Bebe, którzy nigdy nie zdobyli Ligi Mistrzów. Co oznacza dla ciebie jutrzejszy finał?
- Jest dla mnie marzeniem z dzieciństwa. Teraz nadszedł ten moment, aby wspólnie z zespołem wyjść, zwyciężyć i spełnić to marzenie.
Gerard, to pierwszy wielki finał dla ter Stegena. Jak czujesz się, gdy to on stoi na bramce?
- Ter Stegen jest młody, jednak jego mentalność, sposób grania sprawia, że wydaje się, jakby grał spotkanie towarzyskie, a on zagra finał Ligi Mistrzów. Jego gra nogami jest niesamowita, jest bardzo pewny siebie i nie boi się podejmować ryzyka. Jestem przekonany, że jutro zagra bardzo dobrze.
Gerard, jakbyś ocenił ten sezon, jeżeli skończy się na dublecie, a jak w przypadku, gdy wygracie tryplet?
- Niezależnie od tego to wielki sezon. Gdy wygramy Ligę Mistrzów przejdzie on do historii, będzie perfekcyjny, tak jak 2009. Przed rozpoczęciem rozgrywek podpisalibyśmy się pod taką sytuacją, jaką mamy w tej chwili. Znajdujemy się 90 minut od osiągnięcia perfekcji w tym sezonie, spróbujemy to zrobić.
Gerard, ostatnio wygraliście z Guardiolą na ławce. Czy ta Barça gra równie dobrze? Czy mógłbyś wskazać jakieś różnice?
- Nie wiem, czy gramy lepiej czy gorzej. Ważne jest to, że jesteśmy w finale Ligi Mistrzów i nienawidzę porównań. Nienawidziłem, gdy rok temu i dwa lata temu nie wygrywaliśmy, a ludzie nas porównywali, dlatego nie chcę, aby dokonywano porównań. To inny zespół. Być może większość zawodników dalej jest w zespole, ale nie chcę porównań. Dla niektórych gramy lepiej, inni wolą tamtą Barçę. Wygraliśmy ligę, puchar, a teraz jesteśmy w finale Ligi Mistrzów.
Komentarze (66)