Alen Halilović, wypożyczony z Barçy do Sportingu Gijón, stwierdził, że chciałby remisu w meczu między obiema drużynami, który odbędzie się w środę na El Molinón.
- Chcemy zremisować, czemu nie. Zgadzam się na to - powiedział piłkarz, który ma spore szanse na zagranie w pierwszym składzie w spotkaniu z Barceloną ze względu na kontuzję Ndiego.
W wywiadzie dla oficjalnych mediów Barçy Chorwat stwierdził, że jest "bardzo zadowolony" w Gijón "ze względu na ludzi, miasto i drużynę". - Podoba mi się tu, mam się świetnie - cieszy się młody piłkarz, który w ciągu roku przeszedł od gry w Barcelonie B w Segunda División B do walki o utrzymanie w Primera División wraz ze Sportingiem. - Rok temu przeżywaliśmy trudne chwile. W pierwszej lidze jest dużo lepiej. Mamy świetną drużynę, jesteśmy młodzi i gramy bardzo dobrze - zaznaczył.
Halilović przyznał, że bardzo chce zagrać przeciwko Barcelonie, przede wszystkim by zmierzyć się ze swoim najlepszym przyjacielem z drużyny Ivanem Rakiticiem. - Chcę również zagrać przeciwko Messiemu, Suárezowi i Neymarowi. Barça jest najlepszą drużyną na świecie - dodał.
O trenerze Abelardo Fernándezie powiedział: - jest dobrą osobą i świetnym szkoleniowcem. Ma młody zespół i już w zeszłym roku grał dobrze.
Chorwat, który do Gijón przeszedł na początku tego sezonu, jest zadowolony z szans na grę, jakie dostaje w Sportingu, przede wszystkim w ostatnich meczach, kiedy grał od pierwszej minuty. - Zagrałem niemal w 20 spotkaniach, to dla mnie najważniejsze. Zawsze chcę grać więcej, ale jestem zadowolony - powiedział.
Na koniec dodał: - teraz nie myślę o przyszłości, zobaczymy, co zdarzy się w czerwcu. Jestem zadowolony w Gijón, ale nie wiem, co się stanie.
Komentarze (62)