FC Barcelona zdecydowanie lepiej radzi sobie w drugich połowach swych spotkań. Do tej pory Duma Katalonii zdobyła 48 bramek w pierwszej i 73 gole w drugiej odsłonie swych spotkań.
Barça jest znana z tego, że walczy od początku do końca. Jednak, jak pokazało wczorajsze spotkanie z Arsenalem na Emirates Stadium, Blaugrana jest efektywniejsza w drugich połowach (Leo Messi zdobył dwa gole, ale dopiero w drugiej połowie). Spośród 121 bramek zdobytych w 45 meczach bieżącego sezonu, Barça strzeliła 48 goli w pierwszej i 73 bramki w drugiej połowie swoich spotkań, a 33 trafienia zanotowała w końcowych 20 minutach dotychczasowych pojedynków. Co więcej, w jedenastu przypadkach to gole z drugiej połowy dawały Katalończykom zwycięstwo: osiem razy w La Liga (Athletic, Málaga, Atlético, Levante, Eibar, Getafe, ponownie Málaga i Celta Vigo), dwukrotnie w Lidze Mistrzów (Bayer Leverkusen i BATE), a także jeden raz w Pucharze Króla (Athletic Bilbao).
Statystyki te ukazują, jak dużą umiejętność posiadają podopieczni Lucho do fizycznego wymęczania rywali oraz jak bardzo wierzą w to, że są w stanie rozstrzygać pojedynki na swoją korzyść. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Barçy przydarzały się także słabe drugie połowy, tak jak choćby w ligowym starciu z Deportivo na Camp Nou (1:0 do przerwy i 2:2 na koniec), czy z Sevillą (1:2, wszystkie bramki padły w drugiej połowie), gdy Blaugrana traciła punkty.
Ciekawe jest również to, że w pierwszych siedemnastu kolejkach bieżącego sezonu Blaugrana zawsze zdobywała gole w drugich połowach swych spotkań. Passę tę przerwał dopiero w 18. kolejce Espanyol (0:0). Było to zarazem jedyne spotkanie w obecnym sezonie ligowym, w którym podopieczni Enrique nie potrafili odnaleźć drogi do siatki.
Komentarze (19)