Na ulicach malowniczej miejscowości Sacile, położonej na północy Włoch, każdy może spotkać doktora Giuliano Posera, który swoją sławę zdobył głównie dzięki współpracy z Leo Messim. Schody zaczynają się wtedy, gdy pojawiają się dziennikarze, o których Poser wypowiada się w nieprzychylny sposób: „większość reporterów przybywa tutaj, aby wymyślać różne rzeczy oraz z pragnieniem uzyskania informacji o moich sławnych pacjentach”.
Gdy doktor ujrzał dziennikarza Mundo Deportivo, wypowiedział stanowcze „nie”. Jednak przy drugiej próbie zgadza się wpuścić go do swojego gabinetu, gdzie znajduje się niewiele więcej niż biurko, stół, kilka ramek z rodzinnymi fotografiami oraz parę skrzynek z różnorakimi butelkami, które mogą świadczyć o tym, że doktor wykorzystuje medycynę naturalną. Poser zgadza się na krótką pięciominutową rozmowę i zabrania robienia jakichkolwiek zdjęć. Jednocześnie mówi do dziennikarza, że „jest drugim, który się tutaj dostał, a wielu chciało być na jego miejscu".
Jakie są pana metody?
Nazywam to kinezjologią stosowaną. Obejmuje ona badanie wytrzymałości mięśni sportowca w celu ustalenia jak najlepszego leczenia, które jest inne dla każdej osoby, ale zawsze opiera się na zdrowym odżywianiu.
Czym jest to zdrowe odżywanie?
To dieta złożona z pięciu składników: wody, dobrej oliwy z oliwek, pełnoziarnistych produktów oraz świeżych owoców i warzyw organicznych, które nie są zanieczyszczone szkodliwymi pestycydami i herbicydami. Dla organizmu dobre są również nasiona oraz suszone owoce.
Czego należy unikać?
Przede wszystkim cukru, który jest najgorszą rzeczą dla mięśni. Im mniej cukru, tym lepiej. Wyrafinowana mąka również jest problemem, gdyż w dzisiejszych czasach bardzo ciężko jest znaleźć zdrowe i niezanieczyszczone ziarno pszenicy.
A sól?
W małych ilościach nie zaszkodzi, ponieważ nasze mięśnie i organizm jej potrzebują.
Co z mięsem?
Trzeba je spożywać z umiarem, w znacznie mniejszych ilościach niż mają to w zwyczaju robić Argentyńczycy i Urugwajczycy, ponieważ mięso jest trudne do strawienia dla organizmu.
Oprócz zdrowego jedzenia, co jeszcze wykorzystuje pan w swoich metodach?
To zależy od pacjenta. Czasami wykorzystuję medycynę naturalną, homeopatię lub kinezjologię, jednak najważniejsze jest znalezienie przyczyny dolegliwości. Jeśli boli pewne miejsce w ciele, to nie daję leku na uśmierzenie bólu. W pierwszej kolejności staram się dowiedzieć, dlaczego boli akurat w tym miejscu.
Przypuszczam, że w środowisku takim jak piłka nożna, kiedy mówi się tego typu rzeczy, to wielu ludzi patrzy na ciebie ze zdziwieniem.
Może tak być. W rzeczywistości ludzie nie mają wiedzy w tej materii i wielu graczy ma trudności ze zrozumieniem tego na początku, jednak ci, którzy decydują się spróbować i po trzech tygodniach zauważają zmiany, zazwyczaj już nie wracają do poprzednich nawyków. Trzeba nieco otworzyć swój umysł. Każdemu, kto tutaj wejdzie, pokazuję cytat (Giuliano wskazuje na naklejkę, na której możemy przeczytać: „ludzki umysł jest jak spadochron. Działa tylko wtedy, gdy jest otwarty”). Bardzo ważne jest również zaufanie u pacjenta, dlatego jestem tak ostrożny. Gdybym dalej miał opowiadać o szczegółach leczenia konkretnego zawodnika, straciłbym zaufanie, którym mnie obdarzono. Kolejnym detalem jest czas poświęcony danej osobie. W celu zapewnienia dobrego leczenia muszę dogłębnie ją poznać, a tego nie da się osiągnąć w ciągu pięciu minut. W taki sposób mógłbym leczyć setki osób dziennie, co zapewniałoby mi z pewnością dużo pieniędzy, jednak odebrałoby mi pasję, jaką daje mi ta praca.
Jak wpłynęła na pana życie wiadomość, z której dowiedział się pan, że Leo Messi będzie pana pacjentem?
Znacząco. Powiedziałbym, że efekt Messiego wywrócił moje życie do góry nogami, zwłaszcza w pierwszych trzech miesiącach, ponieważ telefon ciągle dzwonił i pojawiali się reporterzy z całego świata, których oczywiście nie przyjmowałem. To było męczące, ponieważ zakłóciło to moje spokojne życie. Jednak z drugiej strony każdy widzi, jak moje metody wpłynęły na Leo.
Czy podawano pana metody w wątpliwość? Po pańskich wyjaśnieniach nie wydają się one szczególnie skomplikowane.
Nie są skomplikowane, ale słyszałem już wszystko o mojej pracy. W rzeczywistości ludzie o szerszych horyzontach doskonale to rozumieją. Nie zalecam spożywania egzotycznych pokarmów, ale cóż... Jeśli się temu przyjrzeć, w obecnych czasach młodzi ludzie jedzą mało i często niezdrowo - w ich jadłospisie dominują pizza i przeróżne fast-foody.
Czy personel medyczny w różnych klubach kontaktuje się z panem w celu uzyskania szczegółowych informacji?
Niektórzy starają się kontaktować ze mną szybko, a niektórzy w ogóle, jednak ja nic więcej na ten temat nie powiem, ponieważ nie chcę wywołać żadnych kontrowersji. Proszę więc nie pytać o szczegóły.
Życie związane ze sportem
Wstępne stanowisko Posera zmienia się. Pięciominutowy wywiad, na który zgodził się doktor, przeobraził się w półgodzinną, luźną rozmowę. Kariera Leo Messiego odmieniła się głownie dzięki doktorowi Giuliano, który swego czasu leczył piłkarzy również w sztabach medycznych Palermo, Udinese i Venezi. Do kliniki 60-latka regularnie przybywają kolarze, narciarze, pływacy oraz siatkarze. W latach 2006–2013 Messi doznał w Barcelonie 11 kontuzji. Jedynie dwie z nich nie były związane z urazami mięśniowymi: złamanie palca i skręcenie stawu skokowego. Większość z nich spowodowana była urazami mięśnia dwugłowego uda. Wymienione urazy Argentyńczyka pozbawiły go gry w piłkę przez 25 tygodni, co dla Leo, który zawsze chce grać, było wyjątkowo trudne. Od 10 listopada 2013 roku Messi nie doznał poważniejszej kontuzji mięśniowej. Jedynym problemem było zerwanie więzadła pobocznego w lewym kolanie po zderzeniu z graczem Las Palmas 26 września 2015 roku. Taką przemianę Messi zawdzięcza właśnie Giuliano Poserowi. Po raz pierwszy argentyński napastnik odwiedził doktora w 2014 roku po mundialu w Brazylii. Messi poprawił swoje warunki fizyczne oraz schudł trzy kilogramy. Zafascynowany terapią Leo odwiedził swojego lekarza już co najmniej siedem razy i ciągle kieruje się jego wskazówkami, co znacząco przekłada się na grę cracka Blaugrany.
Komentarze (46)