Wychowanek Realu Madryt, a obecnie gracz Betisu Antonio Adán zamierza zatrzymać Barcelonę w dzisiejszym meczu, pomagając tym samym Królewskim w zdobyciu tytułu.
Adán stwierdził niedawno, że zamierza zrujnować Barcelonie ligę, czym wzbudził spore zamieszanie w mediach.
- Powiedziałem to, co powiedziałem, ale to jest normalne. Byłem w Realu przez 16 lat, jestem madritistą i nigdy nie ukrywałem, że chcę, by ten klub wygrywał jak najwięcej trofeów, jeżeli Betis nie ma na nie szans. Oburzenie moimi słowami jest zrozumiałe, ale moja chęć, by Real zdobywał najwięcej trofeów, także - wyznał Adán.
- To prawda, że Atlético Madryt również może skorzystać na tym, jeżeli ugramy coś z Barceloną, ale wtedy może odebrać to Katalończykom szanse, a tytuł rozstrzygnąć się pomiędzy Atlético a Realem - powiedział golkiper Betisu.
- Nie widzę możliwości zrewanżowania się w ten sposób Realowi za to, co od niego otrzymałem. Spłacenie tego długu jest niemożliwe. Real zrobił ze mnie piłkarza i ukształtował mnie jako osobę. Gdybym mu pomógł, byłoby wspaniale, ale w ciągu 90 minut nie jestem w stanie odwdzięczyć się za to, co od niego dostałem - stwierdził.
- Barcelona jest oczywiście najbliżej wygrania mistrzostwa. Ma ten komfort, że może liczyć tylko na siebie, ale mam nadzieję że wygramy ten mecz, a tytuł powędruje do Madrytu - podsumował Adán.
Komentarze (19)