Luis Enrique: Inne spotkania nas nie interesują

Julia Cicha

13 maja 2016, 16:50

12 komentarzy

Luis Enrique wziął udział w ostatniej w tym sezonie konferencji prasowej przed meczem ligowym. Podkreślił, że Barçę interesuje jedynie jej spotkanie z Granadą,  w którym chce zdobyć trzy punkty.

Jutro jeden z najważniejszych meczów w tym sezonie. Chcielibyście strzelić gola jak najszybciej, by później móc grać z większym spokojem, czy nie przejmujecie się tym?
Jak sam powiedziałeś, to ostatni mecz ligowy. Momentami będzie zbyt krótki, kiedy indziej będzie się dłużył. To będzie trudne spotkanie ze względu na napięcie związane z rozstrzygnięciem się losów tytułu w ostatniej kolejce. Wszystko zależy od nas, a przygotowujemy się tak samo jak do poprzednich 37 meczów. Skupiamy się na najważniejszych rzeczach, szybkie wyjście na prowadzenie na pewno by nam pomogło. W piłce nożnej niczego nigdy nie wiadomo. Cieszymy się i bardzo chcemy zdobyć ten tytuł i rozegrać dobre spotkanie.

Drużyna udowodniła, że dobrze radzi sobie z grą pod presją. W jaki sposób to robicie, przygotowujecie się jakoś inaczej?
Być może jesteśmy nieco inni od reszty drużyn, jesteśmy przyzwyczajeni do gry pod presją. Piłkarze wygrali już bardzo wiele, także w reprezentacjach, radzą sobie ze wszystkim na co dzień. Skupiamy się na pozytywach, na rzeczach, które nas wzmacniają. To normalne, że momentami będziemy cierpieć na boisku, rywale również grają i nie jest łatwo wygrywać, szczególnie na wyjeździe. Zawsze staramy się skoncentrować na tym, co zbliży nas do zwycięstwa.

Jeśli wygracie, będziecie żałowali, że nie możecie świętować mistrzostwa na ulicach, czy myślisz, że i tak zorganizujecie fetę po zdobyciu dubletu?
"Jeśli" to przypuszczenia, warunki... Mnie, piłkarzy i kibiców interesuje tylko wygranie Ligi. Reszta to sprawy drugorzędne. Na pewno znajdziemy sposób, by świętować. Widzieliśmy, jak trudny był ten sezon, jesteśmy w uprzywilejowanej sytuacji, na którą zapracowaliśmy, ale brakuje tej jednej kolejki. Spróbujemy zdobyć trzy punkty albo przynajmniej osiągnąć taki sam rezultat jak nasz rywal, którym w tym przypadku jest Real Madryt.

Jako trener, który musi przygotować drużynę do kolejnego finału w niedzielę, odrzucasz możliwość świętowania w poniedziałek lub wtorek?
Nie wiem, o jakim finale mówisz. Dla mnie istnieje tylko mecz z Granadą. Obecnie interesuje mnie tylko Liga.

Mistrzostwo ma wielką wartość. Uważasz, że wygrana Ligi Mistrzów przez Real mogłaby przyćmić wasz sukces?
Wszystko rozumiem. Zajmuję się tylko tymi tytułami, które możemy wygrać. Reszta mało mnie interesuje.

Zapytano o to wczoraj Luisa Suáreza, teraz chciałbym zapytać ciebie. Uważasz, że po wysokich zwycięstwach 8:0 i 6:0 zapomnieliście już całkowicie o spadku formy i jesteście teraz tacy jak zespół, który był niepokonany przez 39 spotkań z rzędu?
Mamy dobry sezon, co nie zmienia tego, że czasem graliśmy gorzej. Uważam, że już kilka tygodni temu wróciliśmy na nasz normalny poziom. Będę powtarzał to samo co zawsze: musimy zagrać dobry mecz z Granadą, stworzyć dużo okazji, nie dopuścić do szans dla rywali. Chcemy zdobyć trzy punkty.

Ustalaliście coś odnośnie meczu na Riazor? Będziecie śledzić wynik czy nie chcesz, by piłkarze się rozpraszali?
Nie powiem im nic nawet w przerwie. Dla nas istnieje tylko jeden mecz i jest to ten z Granadą. Uważam, że wszyscy tak robią. Jeśli nie damy rady wygrać, wtedy przyjrzymy się innym rezultatom. Jednak do 95. minuty spotkania z Granadą nic innego mnie nie interesuje.

Na wczorajszym treningu wydawało się, że Granada nie czuje już presji. Wolisz grać ze zrelaksowanym przeciwnikiem?
Obie teorie mają sens. To samo miało miejsce w przypadku Levante i Atlético. Zakładaliście, że Atlético łatwo wygra, a tu niespodzianka. Wszystko jest możliwe, futbol jest skomplikowany. Może się zdarzyć, że Granada będzie rozluźniona i stworzy nam wiele problemów lub wręcz odwrotnie. Zobaczymy.

To oczywiste, że Barça zależy tylko od siebie. Liczy się dla was tylko zwycięstwo?
Tak, tak jest od czterech-pięciu tygodni i nic się nie zmieniło.

To ostatnia ligowa konferencja prasowa, zostanie jeszcze tylko ta przed finałem Pucharu Króla. Cieszysz się, że już niedługo zejdziemy ci z oczu?
Nie myślałem o tym w ten sposób. Pomyśl, co będzie, gdy pojadę na wakacje i spotkam niektórych z was na plaży... Odpoczynek wszystkim wyjdzie na dobre.

Zostały wam dwa finały. Będzie ci później łatwo oderwać się od tego wszystkiego czy od razu będziesz myślał o tym, co trzeba zrobić w przyszłym sezonie?
Oderwanie się jest właściwie niemożliwe. Trener zawsze planuje kolejny sezon, właściwie robimy to już od miesięcy. Nawet latem niewiele odpoczywam, dzięki komórkom jestem na bieżąco także na plaży. Taki już jest ten zawód i akceptuję to.

Po serii dobrych wyników chciałbym zapytać, w jakiej formie podchodzicie do tego meczu? Wydaje się, że w znacznie lepszej niż byliście trzy tygodnie temu.
W kwestiach piłkarskich mamy się dużo lepiej. Szczególnie w dwóch ostatnich spotkaniach rywale właściwie nie stworzyli nam zagrożenia. To dzięki intensywności w obronie, dobremu pressingowi i zwracaniu uwagi na rzeczy, które być może wcześniej trochę nam umykały. Istotne jest nie tylko to, by stwarzać okazje bramkowe, lecz także to, by rywal ich nie miał. Uważam, że pod koniec tego sezonu kluczem było zrównoważenie defensywy i ofensywy. W dalszym ciągu tworzymy wiele okazji, ale udało się poprawić obronę, dzięki czemu gramy teraz dużo lepiej.

Uważasz, że w jutrzejszym meczu, jako trener, będziesz najbardziej za wszystko odpowiedzialny?
Bez wątpienia każdy mecz, w którym gra się o tytuł, jest ważny. Zdobycie mistrzostwa pokazuje pracę, jaką wykonuje się przez cały sezon, szczególnie w tym roku, kiedy to rozgrywki były wyjątkowo trudne i wyrównane, najbardziej wyrównane w Europie.

Pomijając fakt zdobycia mistrzostwa lub nie, jesteś zadowolony z drużyny po tych 37 kolejkach?
Na dzień dzisiejszy tak, ale zawsze powtarzam, że trzeba poczekać na oceny do zakończenia sezonu. Po rozegraniu dwóch pozostałych meczów zobaczymy, co tak naprawdę osiągnęliśmy i do jakiego stopnia możemy być zadowoleni.

W Santosie i reprezentacji Brazylii Neymar zawsze najlepiej radził sobie w ważnych meczach, w których strzelał bramki. Od jakiegoś czasu gra trochę gorzej niż np. rok temu. Uważasz, że spotkanie takie jak jutrzejsze jest najlepszą okazją, byśmy ponownie ujrzeli najlepszą wersję Neymara?
Takie mecze są rozstrzygane przez drużynę, nie przez pojedynczych graczy. Kiedy wszyscy się starają, pojawiają się indywidualności i do tego właśnie dążymy.

W ostatnich dniach w Granadzie było widać chęć odebrania Barcelonie tytułu. Zauważasz to? Chodzi mi o publiczność oraz murawę, która jest sucha i nieprzycięta.
Skupiam się na tym, co mogę kontrolować.

Zawsze powtarzasz, że pracujesz tak jak zwykle. Co oznacza "pracowanie jak zwykle", gdy chcesz osiągnąć coś więcej?
Piłkarze wiedzą, jak ważny jest jutrzejszy mecz, przypominano im o tym przez cały tydzień. Czasem trzeba szukać motywacji, ale na pewno nie tym razem. Skupiamy się na kwestiach piłkarskich i na tym, by mecz ułożył się tak, jak tego chcemy.

Jesteś zwolennikiem premii za zwycięstwa?
Nie mam opinii na ten temat.

Jako piłkarz przeżyłeś dwa finały ligowe takie jak ten. Wyciągnąłeś z nich jakieś wnioski, które przydały ci się teraz?
Nie, odnośnie jutrzejszego meczu nie.

Zidane, zapytany, czy sądzi, że Granada zrobi wszystko, by wygrać z Barçą, nie chciał wypowiadać się na ten temat. Odważysz się coś powiedzieć? Uważasz, że Granada, a także Deportivo, dadzą z siebie wszystko?
Zawsze daję sobie uciąć rękę za wszystkich profesjonalistów związanych z piłką nożną, być może się sparzę. Trzeba być konsekwentnym w tym, co się mówi i robi, i starać się być profesjonalistą. Staram się robić to codziennie.

W ostatnich dniach zawodnicy podkreślali, że w złych momentach trzymali się razem. Czy właśnie ta jedność najbardziej podoba ci się w tych graczach?
Wiedziałem o tym, od początku tak było. Są przygotowani do pochwał i do krytyki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze