Wczoraj na Camp Nou Barcelona zaliczyła pierwsze potknięcie w sezonie 2016/17. Choć Luis Enrique nie jest jedynym winnym poniesionej porażki, wszystkie spojrzenia skierowane są na niego ze względu na skład, jaki wystawił do gry przeciwko Alavés.
Na San Mamés kibice zobaczyli solidną jedenastkę (Ter Stegen; Sergi Roberto, Piqué, Umtiti, Alba; Busquets, Rakitić, Denis; Arda, Messi i Suárez), natomiast w spotkaniu z beniaminkiem trener dokonał kilku kluczowych zmian. W wyjściowym składzie znaleźli się m.in. Cillessen, Mascherano, Aleix Vidal, Mathieu, Digne i Alcácer. Na beniaminka to jednak nie wystarczyło. Gospodarze mieli problem z oddaniem celnego strzału, zabrakło im agresywności, grali bez pasji i pomysłu. Nawet pojawienie się na boisku Messiego i Suáreza nie pomogło. Wobec tego po raz kolejny zrodziła się dyskusja na temat rotacji w składzie.
Na myśl przychodzą poprzednie dwa mecze, w których Luis Enrique drastycznie przemeblował swoją jedenastkę. Oba miały miejsce na Anoeta. W styczniu 2015 roku Lucho omal nie stracił przez to pracy. Po przerwie świątecznej trener Barçy posadził na ławce rezerwowych Neymara, Daniego Alvesa i Messiego. Efekt był fatalny. Drużyna z Munirem, Pedro czy Montoyą w składzie przegrała 0:1. Krytyka, jaka spadła na klub, doprowadziła do zwolnienia Zubizarrety.
W tamtym sezonie Luis Enrique na dobre zrezygnował z masowych rotacji, a Barça zdobyła tryplet. Wydawało się, że do rewolucji w składzie już nie dojdze, ale w minionym sezonie po przegranym Klasyku Lucho ponownie wystawił na Anoeta mocno eksperymentalny zespół. Na lewej obronie za Jordiego Albę zagrał Sergi Roberto, Arda zastąpił Rakitićia, Rafinha - Iniestę, a Munir - Luisa Suáreza. Barça ponownie przegrała, a w drodze powrotnej do stolicy Katalonii wielu zawodników krytykowało wyjściową jedenastkę. Wówczas Blaugrana również pokonała kryzys i zakończyła sezon z dubletem.
Zachęcony dobrą opinią o letnich wzmocnieniach Luis Enrique powtórzył masowe rotacje przeciwko Alavés. Z pewnością skład, który wyszedł wczoraj na Camp Nou, powinien był wystarczyć na drużynę Pellegrino, ale niestety tak się nie stało. Luis Enrique przyznał po meczu, że nie spodziewał się takiego ustawienia przeciwników. Taktyka trenera gości okazała się skuteczna i Katalończycy przegrali swój pierwszy mecz w tym sezonie.
Komentarze (71)