Alen Halilović przeżywa ciężkie chwile w Hamburgu. Chorwat bardzo rzadko gra w ostatniej drużynie Bundesligi. Zarówno klub, jak i piłkarz, będą dążyć do rozwiązania tego problemu.
Halilović z pewnością chciałby wrócić do Hiszpanii i może ku temu wykorzystać zimowe okienko transferowe. Valencia i Sporting Gijón monitorują jego sytuację, obserwując czy Barcelona nie zdecyduje się na wykupienie piłkarza za 10 milionów euro.
Sytuacja pomocnika nie jest łatwa i widać, że podjął on złą decyzję, opuszczając La Ligę i decydując się na transfer do Niemiec, gdzie otrzymał lepszy kontrakt. Halilović nie potrafił przystosować się do realiów tamtejszej piłki. A jeżeli nie gra w ostatniej drużynie Bundesligi, to powrót do Hiszpanii wydaje się dość oczywisty. Zwłaszcza że trener Hamburgera SV, chcąc poprawić sytuację klubu, z pewnością będzie wystawiać do gry bardziej doświadczonych piłkarzy. Dotychczas Halilović wystąpił w siedmiu meczach, ale tylko raz wybiegł na boisko w podstawowym składzie. Na murawie przebywał tylko przez 164 minuty, a jedynego gola strzelił w Pucharze Niemiec przeciwko trzecioligowej drużynie.
W tej sytuacji Chorwatowi pozostaje już chyba tylko wypożyczenie do innego klubu. Raczej nikt nie zdecyduje się obecnie wydać na niego pięć milionów euro, które Hamburger SV przeznaczył na wykupienie go z Barcelony. Takie pieniądze poprzedniego lata była w stanie wyłożyć Valencia, ale zawodnik odrzucił propozycję. Teraz w grę wchodzi jedynie wypożyczenie. Sporting byłby zainteresowany skorzystaniem z tej możliwości, jeżeli niemiecki klub będzie opłacać część pensji 20-latka. W otoczeniu Halilovicia jest oczywiste, że powinien on wrócić do Hiszpanii, w której jest najlepiej przystosowany do gry, a La Liga najlepiej odpowiada jego charakterystyce.
Barcelona jest rozczarowana Haliloviciem. Kataloński klub liczył, że latem pomocnik przejdzie do Valencii, gdzie byłaby możliwość jego szczegółowej obserwacji, ale 20-latkowi nie przypadła do gustu pensja, którą oferowali Los Che. Zawarcie w umowie sprzedaży opcji odkupienia świadczy o tym, że Barça cały czas pokładała nadzieję, że Chorwat może kiedyś wrócić na Camp Nou. Blaugrana wciąż jednak liczy, że Halilović znajdzie dla siebie klub, w którym będzie odgrywał istotną rolę.
Kilka dni temu trener Sportingu Abelardo przyznał, że chciałby powrotu Halilovicia do Gijón. Szkoleniowiec uznał, że jest w stanie wycisnąć z niego zdecydowanie więcej. W Sportingu Chorwat rozegrał w poprzednim sezonie 36 meczów z czego 24 w podstawowym składzie.
Komentarze (27)