Po zakończeniu spotkania Argentyny z Kolumbią Leo Messi pojawił się razem z kolegami z drużyny w sali prasowej. Kapitan Albicelestes poinformował dziennikarzy o tym, że od tej pory zawodnicy nie będą rozmawiali z przedstawicielami mediów.
– Postanowiliśmy nie rozmawiać więcej z prasą. Oskarżenia w stronę Pocho są bardzo poważne. Tego, co zostało powiedziane, nie da się już cofnąć, a jeśli nie pojawimy się tutaj, by to wyjaśnić, ludzie to kupią. Wolimy powiedzieć to od razu. Jest nam przykro z powodu niektórych z was, którzy nie mają z tym nic wspólnego. Wiemy, że wy nie okazujecie nam braku szacunku, ale nie mamy innego wyjścia – zakomunikował Leo Messi. Kapitan reprezentacji odniósł się do ostatnich doniesień dziennikarza Gabriela Anello, według których Lavezzi nie znalazł się w osiemnastce na mecz z Brazylią, ponieważ palił marihuanę podczas zgrupowania.
– Woleliśmy przyjść tutaj wszyscy zamiast publikować chłodny komunikat. Nie mamy się przed czym chować. Otrzymujemy wiele oskrażeń, wiele oznak braku szacunku, a nigdy niczego nie powiedzieliśmy. Możecie mówić o tym, co robimy na boisku, ale wtrącanie się do życia prywatnego jest czymś bardzo poważnym. Nie będziemy włączać się w tę grę. Będziecie mówić miliony rzeczy, ale my nie będziemy w tym uczestniczyć – dodał Messi.
Komentarze (29)