Barcelona ze względu na sytuację Aleixa Vidala ciągle poszukuje prawego obrońcy. Według Mundo Deportivo kolejnym kandydatem do wzmocnienia drużyny jest... Douglas.
Robert Fernández wciąż przeczesuje rynek, próbując znaleźć prawego obrońcę, który mógłby wspomóc Sergiego Roberto w obliczu znikomego zaufania Luisa Enrique do Aleixa Vidala. Klub chciałby sprowadzić zawodnika, który by nic nie kosztował, a jego kontrakt nie byłby obciążeniem dla budżetu, potrafiłby się szybko przystosować, a szatnia przywitałaby go z otwartymi ramionami, począwszy od Neymara.
Warunki te spełnia Douglas Pereira, który ma ważny kontrakt z Barceloną, a od sierpnia przebywa na wypożyczeniu w Sportingu Gijón. Brazylijczyk poprawił ostatnio swoje notowania dobrymi występami na El Molinón. Po niepewnym początku Douglas stał się dla trenera Abelardo podstawowym zawodnikiem. Zaliczył między innymi bardzo dobry mecz z Realem Madryt, grając naprzeciwko Marcelo. Ponadto 26-latek poznał już smak bramki zdobytej w La Lidze. Strzelił ją w pojedynku z Osasuną (3:1) na El Molinón.
Z powodu problemów ze sprowadzeniem prawego obrońcy, który mógłby przyjść za darmo w styczniu, i ze względu na wysokie oczekiwania finansowe Darijo Srny i Stephana Lichtsteinera Barcelona może zdaniem Mundo Deportivo ponownie postawić na Douglasa. Według informacji tego dziennika doszło już do pierwszych kontaktów z Abelardo, żeby przygotować grunt pod powrót Brazylijczyka. Trener Sportingu z niesmakiem miał przyjąć wiadomość, że Barça chce mieć ponownie Douglasa.
Kolejnym piłkarzem, który według Mundo Deportivo mógł trafić do Barcelony, był Álvaro Arbeloa. Rok temu pogodził się on z Gerardem Piqué w restauracji Los Conos, kończąc wielomiesięczny konflikt. Były zawodnik Realu jest ceniony przez dyrekcję sportową za jego doświadczenie, zdecydowanie i umiejętność gry z piłką przy nodze. Arbeloa stwierdził jednak, że okrzyki "independencia" na Camp Nou w 17. minucie każdego meczu uniemożliwiają mu podpisanie kontraktu z Barceloną. Tym samym zdaniem MD faworytem do przyjścia w styczniu na Camp Nou jest na tę chwilę właśnie Douglas.
Komentarze (32)