Były szkoleniowiec FC Barcelony i reprezentacji Argentyny Gerardo Martino, który trenuje obecnie drużynę z amerykańskiej MLS Atlanta United Football Club, udzielił wywiadu dla chilijskiej rozgłośni radiowej Radio Agricultura. W rozmowie z dziennikarzami Argentyńczyk odniósł się do swojego odejścia z katalońskiego klubu oraz nie szczędził ciepłych słów pod adresem Leo Messiego.
– Etap w Barcelonie nie był dla mnie dobry. Po roku zrozumiałem, że nie mogłem kontynuować swojej kariery w tym miejscu, dlatego musiałem zejść na boczny tor – wyznał były trener Barçy.
Martino został zapytany o decyzję o rezygnacji z występów w narodowych barwach, jaką kilka miesięcy temu podjął Leo Messi: – niczego nie mogę stwierdzić z przekonaniem, ponieważ nie miałem kontaktu ani z zawodnikami Argentyny, ani z Messim – powiedział Martino, który dodał: – niemal w ten sam sposób w ciągu dwunastu miesięcy przegraliśmy finały w Chile i Stanach Zjednoczonych, a smutek w szatni odegrał dużą rolę. Są to reakcje, które być może w danym momencie analizuje się bardziej powierzchownie, jednak z upływem czasu myśli się o nich z chłodną głową i dogłębniej analizuje i dostrzega możliwości zmiany sytuacji. Jednak ja nie chciałem zgłębiać tematu ani nie rozmawiałem z zawodnikiem.
Jednocześnie Martino nie szczędził ciepłych słów swojemu byłemu podopiecznemu. – Leo jest wyciszoną osobą, pokorną, która mówi wtedy, gdy musi coś powiedzieć z racji bycia kapitanem i liderem reprezentacji. Nie miesza się jednak w sprawy, w które nie powinien. On jest najlepszym zawodnikiem na świecie, a żyje jak zwykła osoba – zakończył były szkoleniowiec Barcelony.
Komentarze (8)