Jak donosi dziś Marca, nie jest wykluczone, że od przyszłego sezonu Barcelonę poprowadzi Ernesto Valverde przy pomocy obecnego asystenta Luisa Enrique, czyli Juana Carlosa Unzué.
Barcelona nie ukrywa, że na liście potencjalnych trenerów znajduje się niewiele nazwisk. Marca od tygodni informuje, iż faworytem do zastąpienia Luisa Enrique jest Ernesto Valverde. Były piłkarz katalońskiego klubu spełnia wiele wymagań stawianych przez Josepa Marię Bartomeu, Roberta Fernándeza i Alberta Solera, którzy to podejmą ostateczną decyzję co do obsady posady trenera.
Po historycznym zwycięstwie 6:1 nad PSG zwiększyły się też szanse Juana Carlosa Unzué, asystenta Luisa Enrique. Na tę chwilę klub waha się pomiędzy nim a wspomnianym Valverde. Barcelona nie wyklucza także połączenia ich trenerskich warsztatów. Valverde mógłby pełnić rolę pierwszego trenera, natomiast zaznajomiony z zawodnikami Unzué byłby jego prawą ręką.
Niektórzy członkowie zarządu uważają, że trenerski tandem byłby najlepszym rozwiązaniem, patrząc z każdego punktu widzenia. Z jednej strony zawodnicy cieszyliby się z pozostania dużej części sztabu szkoleniowego i Juana Carlosa Unzué, który pracował razem z Rijkaardem, Guardiolą i Luisem Enrique. Kibice z kolei byliby zadowoleni z przybycia trenera z dobrą reputacją, cenionego przez Barçę. Swego czasu Andoni Zubizarreta dwukrotnie starał się sprowadzić Valverde na Camp Nou.
Taka możliwość jest całkiem prawdopodobna, pod warunkiem, że obaj trenerzy zgodzą się na wspomniany układ. Bez wątpienia Unzué chętnie wyszedłby z cienia i rozpoczął pracę na własny rachunek, z kolei Valverde zapewne chciałby otoczyć się swoimi ludźmi.
Komentarze (35)