Dziś mija dokładnie 25 lat od pamiętnego finału na Wembley i zdobycia przez Barcelonę pierwszego Pucharu Europy w swojej historii. Dziś klub ma na koncie już pięć takich trofeów.
Wembley ’92. Dzień, który zmienił historię klubu. Pierwszy Puchar Europy, który był początkiem ery sukcesów Barcelony. Teraz, mając w dorobku już pięć zwycięstw w Lidze Mistrzów, klub świętuje 25-lecie tego pamiętnego wydarzenia. Wygrana na Wembley pozwoliła puścić w niepamięć szereg europejskich rozczarowań, w tym porażki z Benficą w Brnie i ze Steauą Bukareszt w Sewilli.
To zapoczątkowało drogę pełną tytułów zdobywanych dzięki charakterystycznemu stylowi gry i własnej tożsamości. Bohaterem finału na Wembley był Ronald Koeman, który w 111. minucie zdobył bramkę z rzutu wolnego, ale wszyscy zawodnicy biorący udział w tamtym spotkaniu na stałe zapisali się w annałach historii klubu. Oprócz Koemana byli to Zubizarreta, Nando, Ferrer, Koeman, Juan Carlos, Bakero, Julio Salinas (Goikoetxea), Stoiczkow, Laudrup, Guardiola (Alexanco) i Eusebio.
Droga do Londynu
Droga na Wembley była długa. Najpierw Barça musiała wyeliminować dwa niemieckie zespoły, Hansę Rostock i Kaiserslautern. Dwumecz z tą drugą drużyną został zapamiętany dzięki bramce José Mari Bakero w końcówce spotkania rewanżowego.
Następnie Barça musiała wygrać grupę, w której jej rywalami były Sparta Praga, Benfica i Dynamo Kijów. Podopieczni Johana Cruyffa zajęli pierwsze miejsce z 9 punktami na koncie i awansowali do finału na Wembley.
Wielki finał
Spotkanie finałowe odbyło się 20 maja 1992 roku na starym Wembley. Rywalem Barçy była dobrze znana Kataończykom Sampdoria, którą Barcelona pokonała już w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1982 roku. Na oczach 25 tysięcy fanów, którzy wybrali się do Londynu, Barça starała się sprostać twardemu oporowi Włochów, grających nieco zachowawczo. Regulaminowy czas gry zakończył się bezbramkowym remisem i zwycięzcę miała wyłonić dogrywka.
W 111. minucie spotkania, a więc w szóstej minucie drugiej części dogrywki, padło legendarne trafienie Koemana. Myśląc o finale na Wembley, kibice Barcelony widzą właśnie tę akcję: Stoiczkow podaje do Bakero, który zatrzymuje piłkę i zostawia ją Koemanowi. Holender mocnym i precyzyjnym strzałem pokonuje zarówno mur, jak i bramkarza Sampdorii. Dziewięć minut później sędzia zakończył mecz, a Barça mogła się cieszyć z pierwszego Pucharu Europy w swoim dorobku.
Komentarze (16)