Jak informuje dziennik Sport, Monchi był zainteresowany sprowadzeniem Munira El Haddadiego. Dyrektor sportowy Romy szukał młodego skrzydłowego, który z powodzeniem mógłby występować także na środku ataku. Monchi wybrał wychowanka Barcelony, ale nie zdołał dojść do porozumienia z katalońskim klubem.
Monchi wiedział, że wypożyczenie Munira do Valencii nie było tak owocne jak oczekiwano, i sądził, że Barça będzie gotowa do negocjacji i sprzedaży zawodnika za rozsądną cenę. Zwłaszcza że stosunki pomiędzy Romą i Barceloną były dobre w ostatnim czasie, a piłkarz nie znajduje się wysoko w hierarchii Ernesto Valverde.
Barcelona nie była jednak tak otwarta na transfer, jak spodziewał się tego Monchi. Ostatecznie Duma Katalonii zapewniła, że jest gotowa rozstać się z Munirem w ramach transferu definitywnego za 25 milionów euro. Ta kwota przekracza możliwości Romy i dlatego włoski klub zrezygnował ze starań o 21-latka, nie widząc szans na zmniejszenie ceny. Tymczasem Barça wciąż gromadzi propozycje, ale żadna z nich nie spełnia wymagań klubu. Sport nie ustalił jednak, czy Robert Fernández ma w zanadrzu jakiegoś innego kontrahenta i chce zamknąć transakcję po powrocie Munira z tournée po Stanach Zjednoczonych, co tłumaczyłoby odrzucanie pozostałych ofert.
Z kolei Mundo Deportivo donosi, że Barcelona wymaga za swojego piłkarza aż 30 milionów euro i odrzuciła już propozycje Napoli, Ajaksu, Realu Sociedad i Lille. Zdaniem dziennika ostatnim klubem, z którym Barça jeszcze negocjuje, jest Bayer Leverkusen.
Komentarze (57)