Utrzymać przewagę

Dariusz Maruszczak

19 września 2017, 12:20

41 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

6:1

Herb FC Barcelona

SD Eibar

EIB

  • Lionel Messi 21' (k.), 59', 62', 87'
  • Paulinho 38'
  • Denis Suarez 53'
  • 57' Sergio Enrich 
  • Wtorek, 19 września 22:00
  • Camp Nou
  • Eleven Sports

Dziś o 22:00 Barcelona zmierzy się z Eibarem w piątej kolejce La Ligi. Rywal wydaje się idealny dla Barçy, ponieważ nigdy nie potrafił urwać punktów Katalończykom, a jego bilans bramkowy w spotkaniach z Blaugraną to 3:20. Lekceważenie przeciwnika może być jednak zgubne, co pokazał ostatni mecz Barcelony.

Starcie Barcelony z Getafe długimi fragmentami przypominało najgorsze mecze Katalończyków w poprzednim sezonie, w których męczyli się oni ze znacznie słabszymi rywalami. To właśnie przez takie spotkania podopieczni Luisa Enrique stracili mistrzostwo Hiszpanii. Barcelona grała w nich wolno, bez polotu i elementu zaskoczenia. Ostatecznie pojedynek z Getafe udało się wygrać, choć był to najgorszy występ Blaugrany od rywalizacji z Realem Madryt w Superpucharze Hiszpanii. Stonował on pozytywne nastroje po serii czterech zwycięstw z rzędu, zakończonej pokonaniem Juventusu 3:0. Nie ma wątpliwości, że w konfrontacji z Eibarem Barça będzie musiała zagrać na zdecydowanie wyższym poziomie niż z Getafe.

Jak na skromne warunki tego klubu Eibar miał bardzo dobry poprzedni sezon. Baskowie ostatecznie zajęli dziesiąte miejsce w tabeli, ale niemal do samego końca rozgrywek walczyli o udział w europejskich pucharach. Obecnie Los Armeros plasują się na trzynastej pozycji w La Lidze po dwóch zwycięstwach i dwóch porażkach. Podopieczni José Luisa Mendilibara skromnie pokonali po 1:0 Leganés i Málagę, a także przegrali z Sevillą (0:3) i Athletikiem (0:1).

Głównymi zaletami Eibaru są zgranie, determinacja i konsekwentna realizacja założeń taktycznych Mendilibara, który pracuje w klubie od lipca 2015 roku. Największą gwiazdą drużyny pozostaje Pedro León. Były piłkarz m.in. Realu Madryt i Getafe nie będzie mógł jednak wystąpić w meczu z Barceloną z powodu kontuzji. Siła ofensywna baskijskiego zespołu powinna tym samym opierać się na napastniku Sergim Enrichu i Takashim Inuim. Japończyk w poprzednim starciu z Barçą zdobył zresztą dwie bramki.

Przed sezonem Eibar opuścił lider defensywy Florian Lejeune, który przeniósł się do Newcastle, a w jego miejsce sprowadzony został Paulo Oliveira ze Sportingu. Z kolei autor 9 goli w poprzednim sezonie Adrian González zdecydował się podpisać kontrakt z Málagą. W odwrotnym kierunku powędrował doświadczony napastnik Charles, który już w pierwszym spotkaniu ze swoim byłym zespołem zapewnił Eibarowi zwycięstwo. Z kolei Yoel Rodríguez po zakończeniu okresu wypożyczenia został wykupiony z Valencii, ale zerwał więzadła i obecnie podstawowym bramkarzem baskijskiej drużyny jest sprowadzony z Alcorcón Marko Dmitrović.

Barcelona przystąpi do meczu z Eibarem bez kontuzjowanego Ousmane’a Dembélé, który najprawdopodobniej nie zagra już w 2017 roku. Z zespołem wciąż nie trenuje Rafinha, natomiast Arda Turan wrócił już do zajęć, ale nie został powołany przez Ernesto Valverde na dzisiejsze spotkanie. Z kolei w drużynie Los Armeros oprócz Pedro Leóna i Yoela Rodrígueza nie będą mogli wystąpić Iván Alejo oraz Iván Ramis, a także kontuzjowany od dłuższego czasu Fran Rico.

Dotychczas Valverde trzymał się dość sztywno ustalonego składu i nie stosował większych rotacji. Podobnie było w konfrontacji z Getafe, gdzie jedyną zmianą w porównaniu do zwycięskiego pojedynku z Juventusem było wprowadzenie Sergiego Roberto w miejsce Nélsona Semedo. Teraz Portugalczyk powinien wystąpić od pierwszej minuty. Natłok meczów w końcówce września może spowodować zastosowanie dziś przez trenera Barcelony większych rotacji w składzie. Już wiadomo, że w rywalizacji z Eibarem udziału nie weźmie Samuel Umtiti, który nie został powołany na to spotkanie przez Ernesto Valverde. Hiszpańska prasa sugeruje, że zastąpi go Javier Mascherano. Szansę mogą też otrzymać tacy piłkarze jak Aleix Vidal czy Lucas Digne, którzy wreszcie wrócili do kadry meczowej.

Barcelona dotychczas rywalizowała z Eibarem sześciokrotnie i za każdym razem wychodziła z tych pojedynków zwycięsko. Blaugrana pokonywała bramkarza baskijskiej drużyny 20 razy, a sama straciła tylko trzy gole. Znakomitym dorobkiem w tych starciach może pochwalić się Leo Messi. Argentyńczyk mierzył się z Eibarem pięć razy i w każdym z tych spotkań trafiał do siatki. Łącznie Messi ma na koncie osiem bramek w meczach z Los Armeros. Statystyka przemawia więc zdecydowanie na korzyść Katalończyków.

Lekki niepokój może wzbudzać fakt, że dzisiejsze spotkanie na Camp Nou poprowadzi Hernández Hernández, który w poprzednim sezonie nie uznał Katalończykom gola w meczu z Betisem, mimo że piłka zdecydowanie minęła wtedy linię bramkową. 34-latek sędziował również starcie Barcelony z Eibarem w ostatniej kolejce poprzednich rozgrywek, a także poprzednie ligowe El Clásico, w którym również nie ustrzegł się błędów.

Sezon nabiera rozpędu i do następnej przerwy reprezentacyjnej na początku października Barcelona rozegra jeszcze cztery mecze, licząc pojedynek z Eibarem. Rywale nie są z najwyższej półki (kolejno: Eibar, Girona, Sporting CP i Las Palmas), więc Katalończycy mogą być w stanie osiągnąć pokaźną passę zwycięstw, która wzmocniłaby wysokie morale i ustawiłaby zespół w dobrej sytuacji przed rywalizacją z Atlético Madryt na Wanda Metropolitano. Dojdzie do niej zaraz po przerwie reprezentacyjnej. Tymczasem Real Madryt zmierzy się jutro w piątej kolejce La Ligi z Realem Betis na Bernabéu i trudno oczekiwać, by zgubił punkty.

Mecz z Getafe pokazał, że niezależnie od siły rywala podopieczni Ernesto Valverde muszą zachować odpowiednią koncentrację, a sam trener mądrze rotować składem, aby drużyna podchodziła do kolejnych spotkań z odpowiednią świeżością. Przydałoby się również większe wsparcie dla Leo Messiego, ponieważ jego koledzy z linii ataku zdobyli w tym sezonie tylko jedną bramkę w siedmiu spotkaniach. Utrzymanie bezpiecznej czteropunktowej przewagi nad Realem Madryt przed rywalizacją z Atlético byłoby bezcenne. Wszak w ubiegłym sezonie Barcelona miała pozytywny bilans z dwoma największymi rywalami, a mistrzostwo straciła, ponieważ gubiła punkty z dużo słabszymi zespołami. Barça musi więc wygrać wszystkie mecze do przerwy reprezentacyjnej, począwszy od konfrontacji z Eibarem. Przy odpowiednim nastawieniu Katalończyków rywale nie powinni mieć większych szans w dzisiejszym spotkaniu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze