Jak informuje dziennik Sport, Javier Mascherano planuje opuścić Barcelonę po zakończeniu sezonu. Argentyńczyk przekazał już swoją decyzję Josepowi Marii Bartomeu. Prezydent Barçy miał zapewnić, że klub nie będzie robił żadnych przeszkód Javierowi Mascherano, a wręcz zrobi wszystko, by ułatwić mu przejście do innej drużyny.
Zdaniem Sportu decyzja została podjęta już kilka miesięcy temu i brakuje tylko określenia klubu, do którego miałby udać się Mascherano. Intencje 33-latka są jasne, a Barcelona zaczyna już planowanie kadry zespołu na następny sezon bez uwzględnienia Argentyńczyka.
Według doniesień Sportu Mascherano chce podążyć śladem innych gwiazd światowej piłki, które opuściły ligi europejskie i udały się do Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo jeszcze, do jakiej drużyny miałby trafić Jefecito. Póki co zawodnik ogranicza się do zbierania ofert przed decyzją o wyborze nowego pracodawcy. Oprócz kwestii finansowych Mascherano chce ocenić lokalizację klubu i inne szczegóły, ponieważ zamierza wyjechać z całą rodziną.
Piłkarz przekazał już Barcelonie, że nie zamierza kontynuować swojej kariery w egzotycznych krajach. Mascherano nie chce też odchodzić do ligi chińskiej, katarskiej czy innych tego typu, ponieważ nie zależy mu na znalezieniu jak najlepszej oferty pod względem finansowym. Natomiast jeśli pojawi się propozycja ze Stanów Zjednoczonych, która sprosta wymaganiom Argentyńczyka, Barcelona ze swojej strony zrobi wszystko, aby ułatwić rozwiązanie kontraktu zawodnika.
Jeśli jednak Mascherano nie otrzyma oferty z Major League Soccer, może zdecydować się na kontynuowanie kariery w Barcelonie i wypełnienie kontraktu obowiązującego do 30 czerwca 2019 roku. Drzwi są otwarte i decyzja należeć będzie do piłkarza, który przez lata wykazywał się nieskazitelnym profesjonalizmem i przywiązaniem do klubu.
W Barcelonie panuje zgoda, że przyszłość Mascherano nie powinna być obiektem debaty ani być uwarunkowana sezonem. 33-latek rozpoczął rozgrywki na ławce rezerwowych, ale mimo to zostanie w klubie, jeżeli takie będzie jego życzenie.
Komentarze (65)