Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym meczem z Olympiakosem Pireus. Dziennikarze skupili się głównie na przeszłości trenera w Grecji oraz na porażce Realu Madryt z Gironą.
[Marc Brau, Barça TV] Kilka dni temu pytałem, jakie to uczucie wracać na stadion Athleticu. Powiedziałeś, że jest to emocjonujące i nieco dziwne. Dziś pytam o to samo. Jak czujesz się na stadionie, w tej sali?
Tak samo mogę odpowiedzieć też dzisiaj. Powrót na ten stadion jest ważny, Olympiakos wiele dla mnie znaczył, zagraliśmy tu świetne spotkania. Nie mogę się doczekać jutra. Mamy szansę zapewnić sobie awans. Spędziłem w tym klubie wyjątkowe trzy lata, atmosfera na stadionie na pewno będzie niezwykła.
[Catalunya Radio] Mascherano będzie mógł jutro zagrać?
Po meczu w Murcji Mascherano ma niegroźną infekcję stopy i nie mógł trenować przez kilka dni. Musimy ocenić jego stan. Vermaelen również miał problemy, ale otrzymał już zielone światło od lekarzy. Musimy poczekać do treningu, ale mamy nadzieję, że obaj będą mogli zagrać.
[pytanie z Grecji] Jesteś bardzo ceniony wśród Greków, co o tym sądzisz? Oprócz tego, co powiesz o obecnej sytuacji w Kataloniii?
Zawsze czułem szacunek Greków, dotyczy to nawet naszych największych rywali. Nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz wracam do Grecji. Jeśli chodzi o sytuację w Katalonii, to wiemy, że jest ona istotna, ale staramy się od niej odciąć i skupić na grze. Najlepiej znamy się na grze w piłkę, chcemy dać radość kibicom i wygrywać.
[pytanie z Grecji] Kibice Olympiakosu szykują ci gorące przyjęcie na stadionie. Patrząc z perspektywy czasu, jakie były twoje najważniejsze momenty w Grecji?
Nie wiem. Nie mam natomiast wątpliwości, że mimo ciepłego przyjęcia kibice nie zapomną o wspieraniu swojej drużyny. Wiele meczów w Olympiakosie było wyjątkowych. Zdobywaliśmy ligowe mistrzostwo, mierzyliśmy się ze świetnymi zespołami w Lidze Mistrzów, były niezapomniane finały pucharu… Nie umiem wybrać. Na pewno zapamiętam atmosferę na stadionie, jest ona nieco inna niż w Barcelonie. Ludzie biorą udział w całym wydarzeniu, są pełni pasji. Grecy mają w sobie wiele pasji i na pewno zobaczymy to jutro, gdy wyjdziemy na boisko.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Zaskakuje cię przewaga ośmiu punktów nad Realem i Atlético? Zaskakuje cię zwycięstwo Girony z Realem? A może w świecie piłki nożnej nic cię już nie zaskoczy?
Liga hiszpańska jest skomplikowana. My cierpimy, by wygrać na San Mamés, Real przegrywa z Gironą, Atlético remisuje z Villarrealem, Valencia męczy się, by pokonać Alavés, Sevilla cierpi, ale wygrywa u siebie. Zwycięstwa są niezwykle ważne. Musimy ciężko pracować, możemy potknąć się w każdej kolejce. Dystans punktowy może się zwiększyć lub zmniejszyć. Miniona kolejka jest idealnym dowodem na to, że wygrane mają wielką wartość.
Martwi cię teraz bardziej Valencia niż Real Madryt?
Martwią nas wszyscy i nikt. To rywale znajdujący się bezpośrednio za nami, ale chcemy skupiać się tylko na sobie. Chcemy wygrywać i nie oglądać się za siebie. Jest jeszcze wcześnie i różnica punktowa nie jest ostateczna. Przyglądamy się wynikom wszystkich zespołów, ale przede wszystkim zależy nam na naszej grze.
[Edgar Fornós, RAC1] Olympiakos musi wygrać, by pozostać w walce o europejskie puchary. Jakiego rywala oczekujesz? Zagra odważniej niż na Camp Nou?
Poprzednio zagrali bardziej defensywnie, chcieli nas tym zaskoczyć. Zostały trzy mecze, po jutrzejszym już tylko dwa, i na pewno spróbują wygrać. Olympiakos jest silny u siebie, ma wsparcie kibiców i spróbuje wykorzystać tę szansę.
[pytanie z Grecji] Co będzie dla ciebie trudniejsze – gra Olympiakosu czy poradzenie sobie z uczuciami, którymi darzysz tę drużynę?
Emocje istnieją, ale rywal to dla mnie zespół, z którym gramy i musimy wygrać. Na szczęście dla Barcelony będę na ławce, a nie na boisku.
[Germán García, Radio Nacional] W lidze odnieśliście dziewięć zwycięstw i raz zremisowaliście. Co to oznacza dla zespołu na przyszłość?
Zwycięstwa dodają pewności siebie, upewniają nas w tym, co robimy. Przyszłość zawsze jest niepewna, nie staramy się analizować zbytnio tej serii, myślimy o każdym kolejnym meczu osobno. To samo dotyczy jutra, może uda nam się zapewnić sobie awans.
[Claudia Collado, Movistar+] Neymar odwiedził wczoraj kolegów na treningu. Czy gdyby zechciał wrócić, pozwoliłbyś mu?
To pytanie jest jak podwójne salto ze śrubą, tak to się chyba nazywa. Zawsze tak samo odpowiadam na takie pytania. Zobaczymy, co wydarzy się w przyszłości, nie rozmawiajmy o przypuszczeniach.
[David Bernabéu, Deportes Cuatro] Dzień dobry...
Strzelaj [śmiech].
Kolejne salto... Wyobrażasz sobie, gdzie znajdowałbyś się, gdybyś był osiem punktów za Realem Madryt?
[ze śmiechem do tłumacza greckiego] No zobaczmy, jak to przetłumaczysz. Mam nadzieję, że byłbym w tym samym miejscu, siedząc tu i czekając na mecz.
[Mundo Deportivo] Wystarcza ci czterech środkowych obrońców czy chcesz może pozyskać jeszcze jednego?
Myślę, że czterech wystarczy. Vermaelen nie grał jeszcze w lidze, ale mamy czterech zawodników na dwa miejsca. Inną sprawą jest to, że nie zawsze wszyscy są dostępni.
Komentarze (16)