Prezes Hiszpańskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) Juan Luis Larrea powiedział dziś, że nieuznanie gola Messiego w meczu Valencii z Barçą jest "okolicznością, która zdarza się w piłce nożnej", ponieważ "sędziowie nie mogą widzieć wszystkiego".
- Liga hiszpańska nie stała się pośmiewiskiem przez tę decyzję sędziego, ale i tak pracujemy nad wprowadzeniem technologii w przyszłym sezonie. Nie musi to być koniecznie VAR. Wystarczyłoby "sokole oko" - powiedział Larrea, który bez wahania dodał, że poziom sędziowania w Hiszpanii "jest bardzo dobry".
Larrea podkreślił również, że bardzo trudno jest sędziować mecze, i nie chciał wypowiadać się na temat możliwego zawieszenia Iglesiasa Villanuevy. - To kwestia, którą rozstrzyga Komitet Techniczny Arbitrów. Ja nie będę wyrażał swojej opinii na ten temat - zaznaczył.
Z kolei prezes LaLigi Javier Tebas powiedział dziś, że będą prowadzone prace nad wprowadzeniem systemu VAR w przyszłym sezonie ligi hiszpańskiej, aby uniknąć takich sytuacji jak nieuznanie prawidłowego gola Leo Messiego. - Cała Hiszpania i cały świat widziały tę bramkę. Jeśli bym stwierdził, że nie było gola, powiedzielibyście, że jestem ślepy. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy mogli rozwiązywać tego typu sytuacje dzięki systemowi VAR - podkreślił Tebas.
Warto zaznaczyć, że w sprawie wprowadzenia systemu VAR LaLiga musi porozumieć się z RFEF. O ile Juan Luis Larrea mówił o możliwości wprowadzenia tzw. "sokolego oka" (jak w tenisie), o tyle Javier Tebas uważa, że system VAR (wideoweryfikacja przez wyznaczonych do tego dodatkowych sędziów lub samego arbitra głównego) będzie wystarczający, aby wychwycić wszystkie błędy sędziowskie.
Komentarze (50)