Satysfakcja ze sposobu rozwiązania kwestii następcy Lucasa Digne'a

Radek Koc

29 sierpnia 2018, 18:00

Mundo Deportivo

13 komentarzy
  • Barcelona była przygotowana na odejście Lucasa Digne'a
  • Włodarze klubu przekonali Valverde do postawienia na jednego z pary wychowanków Juan Miranda-Marc Cucurella
  • Pierwszy z nich nadal będzie występować w Barcelonie B, aby nie stracić rytmu meczowego

Odejście Lucasa Digne'a do Evertonu zupełnie nie zaskoczyło włodarzy i trenerów Barcelony. Już od jakiegoś czasu zdawali oni sobie sprawę, że Francuz będzie chciał odejść do innej drużyny w poszukiwaniu większej regularności i minut na boisku. Ponadto nowy dyrektor sportowy Éric Abidal dał Digne'owi do zrozumienia, że grałby jeszcze mniej przy niepodważalnej pozycji Jordiego Alby i coraz lepszych notowaniach młodego Mirandy. 

W pierwszej chwili Ernesto Valverde myślał o zakontraktowaniu jakiegoś doświadczonego, zagranicznego piłkarza. Sternicy Barçy mieli jednak odmienne zdanie. To oni naciskali na skrócenie kadry i stawianie na młodych wychowanków. Valverde przystał na takie rozwiązanie i w trakcie wakacyjnego tournée po Stanach Zjednoczonych zrobił swego rodzaju casting na zmiennika Alby. Z dwójki Miranda-Cucurella lepsze wrażenie zrobił ten pierwszy. 

W klubie spodziewano się pierwotnie, że Miranda stanie się pełnoprawnym piłkarzem pierwszej ekipy dopiero w 2019 roku. Decyzja Digne'a przyspieszyła jednak cały proces. Młody Hiszpan przedłużył swój kontrakt do 2021 roku i obecnie klauzula wykupu wynosi 200 milionów euro. Na razie Miranda będzie regularnie grał w zespole Barcelony B i od czasu do czasu dołączał do pierwszego zespołu, w zależności od potrzeb Valverde. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze