Diego Maradona udzielił wywiadu, którego część dotyczyła Leo Messiego i reprezentacji Argentyny. Zapraszamy do zapoznania się z najciekawszymi odpowiedziami byłego piłkarza.
Clarín: Byłeś na mundialu. Jakie wrażenie zrobiła na tobie reprezentacja?
Diego Maradona: Żadne. Weszliśmy w turniej jak Gwatemala, a skończyliśmy go jak Kostaryka. Bolało mnie to. Nie ma szacunku. Teraz wzięli Scaloniego, który nie potrafi nawet kierować ruchem drogowym, a co dopiero drużyną. Jak mamy dać mu reprezentację? Oszaleliśmy? Po tych wszystkich osobach, które łamały sobie głowę… A Scaloni mówi, że jest przygotowany. Z całym szacunkiem nigdy nie widziałem, by strzelił gola dla Argentyny. Jako kolega mogę z nim iść na grilla, ale trener? Nie. Pasuje tam jak wół do karety.
Jedną z pierwszych decyzji Scaloniego było zachowanie numeru 10 podczas nieobecności Messiego. Co o tym myślisz?
Głupota. Skoro ja oddałem numer Messiemu, Messi powinien przekazać go chłopakowi, który zagra na pozycji „dziesiątki”. To bzdura. Bardzo mnie to martwi.
Zaskoczyła cię cisza Messiego po mundialu? Wolałbyś, by coś powiedział?
Wolałbym, by posłał nas wszystkich do diabła. To nie jego wina, że nie jest mistrzem świata. Pokładaliśmy w nim nadzieję, ale na wyścigach robisz to samo z koniem, a ten przybiega ósmy. W Formule 1 Vettel ma niesamowity silnik, a wygrywa z nim Hamilton. Dzisiaj w reprezentacji nie zachwyca mnie nic. Ludzie tracą pasję. Nie można grać z Nikaraguą czy Maltą. Wyrzucamy cały nasz prestiż na śmietnik.
Co powiedziałbyś Messiemu?
Niech nie wraca.
Niech zakończy karierę w reprezentacji?
Tak.
Dlaczego?
Ponieważ nawet kiedy przegrywa reprezentacja do lat 15, winą obarcza się Messiego. Zawsze tak jest. Powiedziałbym mu, by nie wracał. Wtedy zobaczymy, jak to zniosą. Zobaczymy, czy są odważni.
Kogo widziałbyś jako trenera reprezentacji?
Flaco Menottiego. Niech będzie prezesem reprezentacji narodowych, bez wątpienia bym z nim pracował.
Wydaje się, że żaden ze szkoleniowców, o których się mówi, nie chce tej posady: Simeone, Pochettino, Gallardo… Dlaczego tak jest?
Myślę, że nie zaprezentują argentyńskiej federacji projektu, ponieważ wiedzą, że nie będzie on szanowany. Mają zaryzykować wszystko, co mają w Europie? Nie mówię o pieniądzach, tylko o chwale.
Mówi się o powrocie Taty Martino…
Nie, Tata nie wraca. Wiesz jak on się ma? Bardzo dobrze, zostaw go w spokoju.
Komentarze (22)