LaLiga wprowadziła wideoweryfikację, aby ograniczyć polemikę związaną z decyzjami sędziów, ale niektóre sytuacje z ostatnich meczów wywołały wątpliwości co do systemu VAR. Czerwone kartki dla Lengleta czy Roque Mesy, nieodgwizdany karny po faulu na Canalesie oraz możliwe zagrania ręką w polu karnym przez Casemiro i Ramosa otworzyły debatę na nowo.
Wydaje się, że polemika nigdy się nie skończy. Większość piłkarzy i trenerów opowiada się za używaniem systemu VAR, który jednak ma także wielu krytyków. W mediach społecznościowych pojawił się ostatnio fragment książki Johana Cruffa, który już w 2002 roku skomentował ten temat. „Jeśli piłka nożna jest ciągłym sportem, nie można postawić kamery i obejrzeć kontrowersyjnego zagrania, prosić, by nikt się w tym czasie nie ruszał, podejść do linii bocznej, obejrzeć nagranie, podjąć decyzję i potem postanowić, że można już kontynuować grę. Tak dzieje się w niektórych sportach w USA. Nie może tak być. To nie ma sensu. Osobiście uważam, że piłka nożna tak naprawdę jest sprawiedliwa” – napisała legenda Barcelony.
16 lat później refleksja Cruyffa nabiera sensu i jest argumentem przeciwko technologii w piłce nożnej. Błędy w Hiszpanii czy we Włoszech, przerwy w grze, zmiany decyzji… Czy to bardziej sprawiedliwe? Teoretycznie tak, ale nie ma wątpliwości, że VAR zmienił futbol, który znaliśmy od zawsze.
Komentarze (21)