Kataloński klub zapisał sobie nazwisko Soro już jakiś czas temu. Współpracownik Érica Abidala Ramon Planes obserwował piłkarza na żywo w pięciu meczach i poinformował jego agentów o zainteresowaniu Blaugrany. Soro jest reprezentowany przez agencję Media Base Sports i w jego obecnym kontrakcie jest zamieszczona klauzula wykupu o wartości 9 milionów euro. Kwota mogłaby zostać podwyższona o dwa miliony w przypadku awansu Saragossy do Primera División. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny w tym sezonie.
Soro występuje na pozycji ofensywnego pomocnika. Jest lewonożny i ma znakomitą technikę użytkową. Potrafi bardzo dobrze zgrywać się z kolegami z zespołu. Mimo że jego naturalną pozycją jest środek pomocy, Soro potrafi także znaleźć się na prawym skrzydle i umiejętnie schodzić do środka. W obecnym sezonie rozegrał 871 minut. Zdobył dwa gole i zanotował jedną asystę. Jego znaczenie dla gry całej drużyny wzrosło bardzo wyraźnie wraz z przybyciem trenera Víctora Fernándeza. Za jego kadencji Soro rozegrał 470 minut i wychodził w podstawowym składzie w pięciu z ostatnich sześciu spotkań.
Barcelona nie jest jednak jedynym klubem zainteresowanym 19-latkiem. Eintracht Frankfurt ponoć jest gotowy już teraz zapłacić wymaganą kwotę. Inne europejskie kluby na czele z Realem Madryt również bacznie obserwują sytuację wychowanka Saragossy.
Już zeszłego lata Blanquillos musieli odeprzeć zakusy największych zespołów. Soro rozegrał świetny sezon w drużynie Juvenil i w trakcie okresu przygotowawczego zachwycił sztab szkoleniowy pierwszej drużyny. Bardzo szybko został włączony do kadry pierwszego zespołu i klub poprawił warunki jego umowy. Zainteresowanie ze strony możnych futbolowego świata (Barcelona, Real Madryt, Manchester City czy wcześniej Atlético) każe sądzić, że Saragossie będzie trudno zatrzymać Alberto Soro na dłużej.
Komentarze (7)