Bramkarz Valencii Jaume Domenech powrócił do finału Pucharu Króla i w wywiadzie dla SuperDeporte opisał jeden z kluczowych momentów spotkania z Barceloną.
Domenech nawiązał do interwencji z ostatnich minut pierwszej połowy. Jego zespół prowadził już wówczas 2:0 i strata bramki na chwilę przed zejściem do szatni mogłaby mieć negatywny wpływ na morale.
- Messi przyjął piłkę i od razu wyszedł do niego jeden z naszych stoperów, aby wywrzeć na nim presję. Przede mną był jeden z naszych obrońców i dostrzegłem piłkę z małym opóźnieniem. Miałem jednak niewielką widoczność i udało mi się zareagować i obronić strzał. Po to właśnie jestem. Mam pomagać drużynie. Myślę, że moja interwencja była ważna, ponieważ pozwoliła nam zejść na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. To była naprawdę dobra przewaga.
Domenech był jednym z bohaterów finału, ale bramkarz woli się skupić na wartości całej ekipy: - Być może stałem się jednym z medialnych bohaterów, ale tym, co naprawdę mnie satysfakcjonuje, jest włożona praca. Jako drużyna pokonaliśmy nasze słabości. Przeszliśmy przez trudne momenty dzięki pracy i walce. Ostatecznie udało nam się osiągnąć nasz cel - powiedział.
Komentarze (7)