W dzisiejszych doniesieniach transferowych pojawiają się te same nazwiska co w ostatnich dniach. Mundo Deportivo skupia się na zarobkach Neymara, które w Barcelonie zmalałyby o połowę.
Nélson Semedo
Sport: Barcelona uważała, że Portugalczyk może być ważnym graczem w klubie, ale pandemia zmieniła sytuację obrońcy. Teraz jest on na sprzedaż, a jako jeden z pierwszych o jego sytuację pytał Manchester United. Barça nie chce go sprzedać za niekorzystną cenę, ale jeśli pojawi się odpowiednia oferta, nie będzie miała problemu, by zgodzić sie na transfer. Semedo byłby skłonny zmienić klub, gdyby miał duże szanse na miejsce w pierwszym składzie. Warto dodać, że zawodnik odrzucił ofertę przedłużenia kontraktu do 2025 roku, a jego obecna umowa obowiązuje do 2022 roku.
Lautaro Martínez
La Gazetta dello Sport: Hernan Crespo powiedział o piłkarzu Interu: "powinien zostać w obecnym klubie. Dobrze radził sobie w Racingu, przeszedł do Interu, gdzie był zmiennikiem Icardiego, a teraz ma pewne miejsce w podstawowym składzie. To był dopiero pierwszy takie jego sezon, jest za wcześnie, by decydować o odejściu. Potrzebuje przynajmniej trzech lat, by dalej się rozwijać, potem może myśleć o transferze".
Philippe Coutinho
Sport: Barcelona i Chelsea rozpoczęły już negocjacje. Kontakty zostały zainicjowane, gdy Bayern oznajmił Katalończykom, że nie skorzysta z opcji kupna piłkarza. Barça wycenia Coutinho na 90 milionów euro. Chelsea nie zamierza płacić tak dużo i chce skorzystać z faktu, że piłkarzowi zależy na tym transferze, a Barcelona potrzebuje pieniędzy.
Neymar
Mundo Deportivo: Brazylijczyk stoi przed decyzją swojego życia. PSG proponowało mu nawet 38 milionów euro rocznej pensji, a wliczając bonusy Neymar zarabia obecnie około 52 miliony euro. W Barcelonie otrzymałby nieco ponad 20 milionów plus określone bonusy. Wie jednak, że jeśli odniesie sukces na Camp Nou, w przyszłości przedłuży kontrakt. Dodatkowo to może być ostatnia szansa Neymara na ten transfer. Bartomeu chce go sprowadzić, ale za rok kończy się jego kadencja, a nowy prezydent może mieć inne zdanie na ten temat. Víctor Font mówił już np., że nie kupiłby Brazylijczyka. Jego koledzy z Barcelony powiedzieli mu już, że go wesprą, ale w zamian napastnik musi odpowiednio się zachowywać i przeprosić kibiców.
Riqui Puig
Estadio Deportivo: Betis coraz bardziej nastawia się na pozyskanie pomocnika, a ostateczną decyzję podejmie Setien, który ostatnio powiedział, że wychowankowie Barcelony do tej pory go nie przekonali. Dobre relacje Barçy i Betisu mogą pomóc w przenosinach Riquiego do Sewilli. Sam piłkarz nie zamierza jednak na razie odchodzić, a klub nie spieszy się i poczeka do presezonu.
Komentarze (49)